Dlatego pragnę żyć, bo jutro przyjdziesz ty
Jezusie Nazareński, Królu Żydowski!, i po co to wszystko!? I na co to? I po co to? Te kobiety, ta miłość, i nienawiść, i obojętność. Boże, jak ja je podziwiam, jak ja to kocham. Jak bardzo za tym wszystkim tęsknię. W sensie, że tęsknie za kobietami, bo teraz jestem tak jakby na pewnego rodzaju odwyku. Po części z wewnętrznego przymusu, po części i chyba bardziej z świadomego wyboru. Dość powiedzieć, że teraz po prostu nie mam ochoty, ani nastroju na nowy związek. Co nie oznacza, że cały czas o nich nie myślę? Czytaj więcej
