pesymistyczny.pl

Ta moja łagodność

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Nieraz zadaje sobie pytanie skąd u mnie bierze się moja taktowność, że nie zadaje trudnych pytań. Nie krytykuje. Nie wypominam. Wręcz przeciwnie. Odpuszczam wszelkie przewiny i zapominam. Skąd u mnie ta łagodność, że nie wygarniam całej prawdy a maskuje ją półsłówkami i niedopowiedzeniami. Jest przecież we mnie odwaga, żeby mówić prawdę i tylko prawdę, ale w stosunku to tych kilku przyjaciół, którzy są nadal przy mnie jestem łagodny jak baranek. Nie chce nikogo urazić. I przyjmuje razy ich krytyki ze spokojem wartym lepszej sprawy.

pesymistyczny.pl

Sprawy łóżkowe

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Był taki czas, w którym wielokrotnie słyszałem z ust moich bliski oraz przyjaciół, że ja przez cały dzień tylko leże w łóżku. Kiedyś było więcej tego rodzaju pretensji czy zarzutów w stosunku do mojego leżącego trybu życia. Teraz jest ich mniej. Ale to pewnie wynik tego, że mniej jest już przy mnie tych moich bliskich i mniej jest przyjaciół.

pesymistyczny.pl

Spokój o świtaniu

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jest takie kilka sekund zaraz po przebudzeniu, w których czuje się naprawdę szczęśliwy. Odrobina radości o poranku. Te przelotne chwile między snem a rzeczywistością. Kilkusekundowe trwanie w radości zanim mózg całkowicie otrząśnie się ze snu i zacznie rejestrować rzeczywistość. Te mgnienia to taka mała przestrzeń, w której opuściły mnie już senne majaki a nie dopadły jeszcze troski dnia codziennego.

pesymistyczny.pl

Specjalista w reżyserowaniu nieszczęścia

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Mam jakiś dziwaczny talent do tego żeby spierdolić sobie życie. Jak już tylko coś w życiu dziwnym trafem idzie w miarę dobrze to Pawełek od razu musi to coś spierdolić. Z moim aktywnym udziałem lub bez niego. Nie ma siły, zawsze coś musi się wydarzyć złego. To jest jakiś wewnętrzny przymus, którego nie ogarniam umysłem. Coś, co dzieje się mimo mojej woli powstrzymania tego, co nieuchronnie przecież nastąpi.

pesymistyczny.pl

Tak, nie, warto, nie warto

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Chcesz? – Nie, nie chce. – Dlaczego nie? – powiedziała spokojnie. Jak dla mnie za spokojnie. Jakby jej nie zależało, a przecież jej zależało. Było to wyraźnie widać. Przynajmniej w tej chwili jej zależało. Może była nazbyt pijana?  A ja za bardzo niedostępny? I tak się to zmiksowało, że zadziałało. Bo nie urzekłem jej chyba urokiem osobistym? Tak czy inaczej ona chciała a ja nie za bardzo.

pesymistyczny.pl

By chcieć. By czuć.

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Po pierwsze: Niekiedy ulegam wrażeniu, że tylko jak pije to coś czuje. Tak mocniej. Wtedy bardziej odczuwam potrzeby. Trzeźwość mnie tego pozbawia. W czasie abstynencji jestem jak sparaliżowany.  Nic nie czuje poza naturalnymi dla człowieka bodźcami takimi jak zimno, głód, senność, ból. Może jeszcze strach jest dla mnie naturalny.  A tak to nic nie chce. Ani wyjść, ani przyjść. Ani działać nie chce, ani nic nie robić też nie chce. Istnieje w takim zawieszeniu. Nie potrzebuje i nikogo nie chce. Jestem kompletnie wyprany z uczuć i potrzeb. Po alkoholu ożywiam na chwile żeby zaraz zamknąć się w swoim pesymizmie. I nie chodzi tu tylko o snucie wielkich planów w pijanym widzie, których nie sposób zrealizować na trzeźwo, ale o taki sposób czucia przestrzeni, otoczenia, potrzeb, jakiego nie zaznaje na trzeźwo.

pesymistyczny.pl

Paręset na sto

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Planowałem, że pokonam sto setek na stulecie Niepodległej. Takie były moje plany, ale na szczęście dla mnie tylko się na tym skończyło.  Bo taki wyczyn niechybnie by mnie zabił. A tego ani ja ani Niepodległa byśmy nie chcieli. Byłoby to niepatriotyczne i z pewnością niemoralnie. Choć patrząc z drugiej strony wpisywałoby się w narodową tradycje. Taka śmierć na polu chwały.  Tak czy inaczej ograniczyłem się tego dnia do jednej, a właściwie do jeszcze jednej setki, potem pewnie jeszcze jednej dla uczczenie Niepodległej. Później przestałem liczyć.  Takie to było świętowanie.

pesymistyczny.pl

Gwałtowny pożar przyjaźni

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

– O tak! Jestem wkurwiony! A dlaczego miałbym nie być wkurwiony!? Chyba nikt z żywych na tym podłym świecie byłby niewkurwiony dowiadując się, że jego najlepszy przyjaciel oszukuje go od tylu lat wmawiając mu coś, co nie miało miejsca – wykrzyczał Pierwszy stojąc tak blisko Drugiego, że prawie dotykał własnym nosem jego nosa.

pesymistyczny.pl

Starość dla mnie nie istnieje

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Nie wiem, co będzie ze mną na starość. Stary Ja? Raczej nie. Nie widzę tego. To zdecydowanie nie możliwe. Bez raczej. Kompletnie tego nie widzę. Nie doczekam. Na pewno coś się stanie. Coś musi się stać. Przecież taki już jestem. Taki mój los. Takie jest moje przeznaczenie. Nie zmienię tego. Nie chce i nie mogę. Nie dla mnie emerytura. Nie widzę siebie starego. To znaczy o wiele, wiele starszego niż jestem teraz. Już jestem przecież stary. No, przynajmniej nie najmłodszy. Choćby z daty w dowodzie to wynika. Bo fizycznie ani tym bardziej psychicznie nie czuje się staro. Mam bardzo niskie zużycie biologiczne. I to jedyne co mam dobrego.