Dokument uprawnia do życia

Obublikował pavvel dnia

– Dowód proszę – pewnie każdy,kto chciał cokolwiek załatwić w jakiejkolwiek instytucji usłyszał taką prośbę.Nieważne jest przecież to, że staję dla przykładu przed urzędnikiem w swojejfizycznie istniejącej ziemskiej powłoce, ważniejsze jest to, że na własneistnienie mogę przedstawić stosowny dowód w postaci małego kawałka plastiku. Takispecjalny akt rządowy zatwierdzający lub może bardziej potwierdzający mojeistnienie. Czasem zastanawiam się czy ci, którzy stają u nieba bram też słysząod świętego Piotra: – dowód proszę. Ja wiem, że jest mnóstwo oszustów i jakośtrzeba weryfikować naszą tożsamość, ale co ja mam poradzić, jakoś nie mogę sięprzyzwyczaić do myśli, że to ten plastik z moim zdjęciem jest ważniejszy odmojego słowa zapewniającego, że ja to jednak ja a nie kto inny. Tylko ten dowódz plastiku określa mój byt w państwie i społeczeństwie. Choć nie należy zapominać,że jeszcze ważne są cyferki, które są nami. To znaczy reprezentują nas wsystemie.  Już nieważne tak bardzo jestmoje nazwisko czy imię. Równie ważne lub ważniejsze są cyferki. Zakodowane daneo mnie. – Pana PESEL i NiP poproszę – usłyszałem ostatnio w urzędzie. Czylidowód oraz cyferki. Dobrze, że nie muszę mieć przy sobie dowodu szczepienia. Aledobrze wiemy, że są miejsca, gdzie nie tylko dowód osobisty, ale jeszczedodatkowy materiał dowodowy jest konieczny, aby udowodnić, że istniejesz wsystemie i dla sytemu. – Poproszę jeszcze eremua – powiedziała pani wrejestracji, gdy w swojej naiwności próbowałem się dostać do lekarza.Niewątpliwie to właśnie dokument określa człowieka. A jakby tak jakiś urzędnikskasował moją tożsamość i system uznał mnie za nieistniejącego?Niemożliwe?  Pewna pani przez osiemmiesięcy walczyła o przywrócenie jej do życia jak dowiedziałem się z mediów. Niechodziło o to, że miała być wskrzeszona niczym Łazarz. To urzędnik się pomyliłi w dokumentacji oraz w systemie pani ta uznana została za martwą, choć żyłafizycznie jak najbardziej.  I choć błądurzędnika udało się naprawić, to teraz okazało się, że kobieta nadal nie możekorzystać ze służby zdrowia. Mimo tego, że jest się żywym to trzeba to jeszczeudowodnić odpowiednim zapisem w dokumentach. Kiedyś wystarczyło stwierdzić:myślę, więc jestem, teraz trzeba na to przedstawić odpowiednie dokumenty iliczyć na to, że urzędnik przez przypadek nie uczyni nas martwym dla systemu.