… ale niektóre są równiejsze od innych
– Wszyscy są wobec prawa równi – tak stanowi Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Ale czy wszyscy? Czy naprawdę każdy z nas, i ten bogaty i ten biedny, ten szarak z miejskiego autobusu i ten polityk z pierwszych stron gazet jadący w limuzynie, czy naprawdę jesteśmy równi wobec prawa? Czy równi wobec prawa są posłowie i… no na przykład ten mój znajomy sąsiad na emeryturze.
Moim zdaniem nie. Nie ma równości. Przykład? Proszę bardzo. Przed wyborami urzędnicy magistratu mojego leżącego na prowincji miasta zapowiadali bezlitosną wojnę z nieprawidłowo wiszącymi plakatami wyborczymi. Ileż to padło urzędniczych słów o tym, że politycy – kandydaci na posłów słono zapłacą za powieszenie swych plakatów w miejscach do tego niedozwolonych. Słyszałem, że będą bulić nawet dziesięć razy więcej załamanie przepisów. Ale ja już wtedy wiedziałem , że na słowach się skończy.Plakaty o których mowa wisiały na prawie każdej latarni w mieście. Niejednokrotnie zasłaniając widoczność. Narzekali na nie wszyscy. Piesi,bo uśmiechnięte podobizny kandydatów na posłów zasłaniały widok przy przejściach dla pieszych. Narzekali też kierowcy, którzy nic nie widzieli na skrzyżowaniach ulic. Plakaty zgodnie z przepisami nie mogły wisieć niżej niż dwa i pół metra nad ziemią. A prawie co druga latarnia zaśmiecona była plakatami od samej jej podstawy.
W końcu urzędnicy z miejskiego zarządu dróg wezwali kilka komitetów wyborczych do usunięcia nieprawidłowo zawieszonych plakatów. Ale do polecenia dostosowało się niewielu,choć drogowcom grozili, że będą naliczane kary finansowe, właśnie dziesięciokrotność opłaty za ekspozycję materiałów wyborczych. Mało tego, większość komitetów wyborczych wieszała nadal afisze na latarniach niezgodnie z przepisami, czyli za nisko. Potem były wybory a po nich okazało się, że kar nie będzie, bo urzędnicy uznali, że mają niewielkie szanse na ich wyegzekwowanie. A winne jest to, że podobno wiele z plakatów po wyborach już zniknęło z ulic i nie można łamania przepisów komitetom i kandydatom na posłów i senatorów udowodnić.
I to mnie najbardziej dziwi. Teraz gdy zdjęcie można zrobić nawet telefonem komórkowym urzędnicy w żaden sposób, przez prawie miesiąc, nie mogli zrobić żadnej dokumentacji. Nie mogli czy nie chcieli? I tak oto okazało się po raz kolejny,że niektórym wolno więcej. Mnie najbardziej dziwi to , że ktoś głosował na tych co to łamiąc prawo sami chcieli je stanowić. Kandydaci pokazali nam, mieszkańcom tego miasta dla kogo tak naprawdę jest państwo i dla kogo działa aparat urzędniczy. Mogą wieszać swoje uśmiechnięte podobizny gdzie tylko chcą, bo pozostają bezkarni. Mogą łamać przepisy, bo nikt nie będzie ich nawet chciał ukarać. – Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych – pisał George Orwell i jak widać jest to nadal aktualne.
