Rząd zakazał noszenia munduru

Obublikował pavvel dnia

Zomowiec nad rzeką pałuje z zapałem żabę. Podchodzi do niego starszy facet i pyta: – Co pan pałuje tą biedną żabę? Nic panu nie zrobiła! – Nie dość że w moro to jeszcze podskakuje! – odpowiada zomowiec. To stary dowcip, ale sprawa której dotyczy znów zrobiła się całkiem świeża i na czasie. Rząd zakazał noszenia munduru wojskowego bez odpowiednich uprawnień. Zmiany takie wprowadzono w obawie przed możliwością inwazji obcego wojska w nieoznaczonych mundurach.

Tych co właśnie zamierzali pobiec aby zniszczyć swoje kurtki czy koszulki z demobilu uspokajam, takie obostrzenia wprowadził na razie tylko rząd litewski. Ale przecież, tylko patrzeć jak nasi dzielni parlamentarzyści w obawie przed rosyjską inwazją wprowadzą i u nas takie ograniczenia dotyczące ubioru. Nie tylko ja powinienem się obawiać pozbawiania odzieży ale też tysiące wędkarzy czy na przykład  grzybiarzy, którzy przecież uwielbiają stroje maskujące pochodzące z demobilu.

Mam w domu amerykańską kurtkę wojskową i bardzo mi trudno będzie się z nią rozstać. Co prawda pochodzi ona z lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, ale mundur to mundur. Teraz jeszcze dokupiłem sobie kolejną kurtkę z demobilu tym razem austriacką. Po co? To proste. Była tania, ciepła i mi się podobała. A tu proszę, może się okazać, że mój rząd zabroni mi nosić moje ulubione kurtki.

Wprowadzone na Litwie poprawki zakazują noszenia całego munduru, ale także jego części oraz znaków rozpoznawczych przez osoby, które nie posiadają odpowiednich uprawnień. Tylko patrzeć jak nasi dzielni posłowie też wpadną na ten sam pomysł. Dla naszego dobra oczywiście i na złość Putinowi.