Na miejscu ujawniono osobę

Obublikował pavvel dnia

„Bezdomny z (…) poszukiwany przez policję” – przeczytałem tytuł artykułu na fanpejdżu jednej z lokalnych gazet i od razu poczułem przymus działań obywatelskich i propaństwowych.

Jako ten odpowiedzialny i co najważniejsze praworządny, postanowiłem że nie pozostanę bierny i od razu zapoznam się z treścią artykułu, aby ewentualnie w czymś pomóc organom. Przyznaje, że korciło mnie żeby się dowiedzieć, czym to zasłużył sobie ten bezdomny, że poszukują go funkcjonariusze. Kliknąwszy tam gdzie się powinno, już po chwili mogłem przeczytać w artykule, że: „We wtorek, 24 listopada o godzinie 8:50, dyżurny Straży Miejskiej w (…) otrzymał zgłoszenie dotyczące osoby bezdomnej przebywającej na klatce schodowej wieżowca Komandosów 2”.

– No i sprawa jest poważna – pomyślałem po przeczytaniu tych pierwszych zdań. Nie dość, że osoba bezdomna przebywała na klatce schodowej w wieżowcu, to dodatkowo przebywało tam jak się może wydawać „Komandosów 2”. Teraz na spokojnie to analizując już wiem, że to nie „komandosów dwóch” tam przebywało, ale że to wszystko działo się przy ulicy „Komandosów 2” i tylko piszącemu notkę dziennikarzowi słowo się zagubiło. Ale wtedy, to przez chwile, naprawdę wierzyłem w tych komandosów dwóch.

– „Z relacji osoby zgłaszającej osoba zakłócała ład i porządek” – przeczytałem następne zdanie i jako osoba, zrozumiałem, że przecież tylko osoba mogła zgłosić, że osoba zakłóca. Tak to już widać jest, i być musi. Dlatego, już niczemu się nie dziwiąc przeczytałem: „Na miejscu ujawniono osobę bezdomną, mężczyzna poproszony o podanie danych osobowych stał się nerwowy, co wzbudziło podejrzenie patrolu”. Jak przeczytałem „osoby”, „osoba”, „osobę” też stałem się lekko nerwowy, ale byłem dzielny i czytałem dalej.

„W toku czynności sprawdzono podane dane osobowe mężczyzny, okazało się że jest on poszukiwany. Mężczyzna przewieziony na KMP, gdzie został przekazany do dyspozycji oficera dyżurnego”. I na tym kończy się artykuł. Ach to „ujawniono osobę” – jak ja za tym tęskniłem! Moje ulubione słówko z raportów funkcjonariuszy powróciło i to w jakim stylu. Ujawniono. Ech, czasy się zmieniają, ale funkcjonariusze zawsze będą ujawniać osoby.

Ale pod koniec artykułu przeżyłem prawdziwy zawód. Osoba bezdomna z tytułu okazała się nie być aktualnie poszukiwaną. Chociaż dziennikarz w artykule tytułem sugeruje poszukiwanie bezdomnego a w tekście informuje, że „ujawniono osobę” i przekazano „do dyspozycji oficera dyżurnego”.  Może i nie miałem możliwości ujawnienia osoby, ale zawsze, co się uśmiałem to moje, że się ujawnię.