Rachunki za prąd a podróże w czasie

Obublikował pavvel dnia

Miewam czasem takie okresy w życiu, w których na wpółświadomie zapominam o płaceniu rachunków. Po prostu nie lubię ich płacić, co tu ukrywać i dlatego odwlekam płatności ile się da. Taki już jestem i nie mam najmniejszego zamiaru się zmieniać. Ale czasami tak bardzo zapominam o zaległych rachunkach, że otrzymuje wezwania do zapłaty. I tak też było tym razem. Wczoraj odebrałem wezwanie do zapłaty wystawiony przez zakład energetyczny działający na terenie mojego miasta.

 

I nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że energetycy zażądali ode mnie abym ostatecznie rozliczył się z nimi do jedenastego maja. No tak, ale ja dwunastego maja zastałem po powrocie do domu awizo z poczty a odebrałem list polecony trzynastego. Zawsze chciałem jak bohaterowie komiksów, które czytałem w dzieciństwie przenosić się w czasie. Ale mimo pracy nad sobą, wielkich chęci i wielu starań nadal nie potrafię rozwinąć w sobie tej umiejętność. Nadal nie zdołam cofać się w czasie choćby o dwa dni. I dlatego też w żaden sposób nie mógłby przenieść się do jedenastego maja i zapłacić, gdy o tym ostatecznym terminie dowiedziałem się dwa dni potem.

 

Zadziwiła mnie ta wielka wiara urzędniczek z zakładu energetyki w to, że jeśli wyślą do mnie list polecony w tym samym dniu, w którym wyznaczą ostateczną, nieprzekraczalną datę płatności to poczta ten list do mnie tego samego dnia dostarczy a ja zdążę go przeczytać i jeszcze zapłacić zaległość w wyznaczonym terminie. Ja wiem, że jest wielki skok cywilizacyjny w naszej ojczyźnie a nawet na mojej prowincji, ale taka wiara w szybkość reakcji poczty polskie wydaje mi się grubą przesadą. Widocznie dla niektórych nie ma w tym nic dziwnego, że data stempla pocztowego z koperty pokrywa się z data ostatecznego terminu płatności. O mały włos nie dostałem zawału jak przeczytałem w piśmie, które otrzymałem z dwudniowym opóźnieniem od daty ostatecznej płatności, że nie dotrzymanie terminu spowoduje to, że w każdej chwili mogą nawiedzić mój dom panowie, którzy odetną prąd i będzie ciemno. Naprawdę natychmiast chce się być superbohaterem z umiejętnością cofania się w czasie

 

Oczywiście, aby uniknąć takich kłopotów powinienem płacić wszystkie rachunki w terminie, ale przecież pozbawiłbym się bodźców do rozwijania w sobie różnych mocy jak choćby umiejętność podróży w czasie.