Psie rozmowy nocą

Obublikował pavvel dnia

Bo jak nie zna życia ten, co nie służył w marynarce, jak mówi znane powiedzenie, tak nigdy nie zazna spokoju ten, kto za sąsiadów ma policjantów. Nie chodzi tu o pojedynczych stróżów prawa, lecz o instytucję, jaką jest wojewódzka siedziba policji.  Chyba każdy mieszkaniec mojego prowincjonalnego miasta kojarzy charakterystyczne wieżowce położone w północnej części miasta. Ale chyba nie tak wiele osób wie, że mieszka tam też kilkanaście psów policyjnych. Dla ścisłości tylko dodam, że chodzi mi o czworonożne zwierzęta w policyjnej służbie.

Siedziba policji powstała w latach osiemdziesiątych i od tego czasu w pobliżu biurowców wyrosły przez te lata osiedla i teraz policjanci maja wokół siebie mnóstwo sąsiadów. Ale czy decydenci w niebieskich mundurach zauważyli, że coś się zmieniło, że ich biurowce nie stoją już w szczerym polu? Nic bardziej mylnego oni nadal uważają, że ich teren to udzielne księstwo i za nic mają swoich sąsiadów. Bo jak inaczej nazwać wybudowanie w odległości kilkuset metrów od bloków mieszkalnych psiarni. Gdzie czteronożne policyjne zuchy już od świtu, a w zasadzie od zmierzchu do świtu, ale i na odwrót nic innego nie robią jak tylko szczekają? No dobra nie tak cały boży dzień te psy służbowe szczękają i ujadają, ale jak już zaczną to robią to z upodobaniem przez przynajmniej kilkanaście minut. Ulubioną porą psich śpiewaków jest noc, jak jeden zaczyna to drugi z trzeci się dołączą i tak sobie rozmawiają przez pół nocy. Na początku było gorzej, bo i psy były na nowym miejscu i ja byłem nieprzyzwyczajony, teraz po roku jest lepiej. Żyjemy sobie w symbiozie, to znaczy ja mam ich szczekanie a oni moje ciepłe myśli o drugiej w nocy. Moja niechęć do czworonożnych funkcjonariuszy wzrosła ostatnimi czasy, bo jest coraz cieplej i mam otwarte okna w mieszkaniu a psiaki uwielbiają sobie poszczekać tak na przykład o trzeciej w nocy.

Ja rozumiem taka jest natura psia. Pies szczeka i szczekać będzie. Nie można mu wydać rozkazu na nie szczekanie. Ale co miał w głowie decydent, który wydał pozwolenie na umieszczenie psiarni w centrum osiedla mieszkaniowego. Podniosą się głosy, że przecież policyjny pies zawsze musi być pod ręką, jak ma iść na patrol na przykład. Tylko ja się pytam, kiedy one pracują? Czy od ósmej do szesnastej?  Jeśli tak to, dlaczego te psy wyją od rana do wieczora i od wieczora do rana. Ja tam od miesięcy nie widziałem policjanta z psem w moim mieście. Rozumiem, że są psy specjalne wykorzystywane do specjalnych zadań i może one właśnie tak sobie przez dnie i noce dyżurują i szczekają. Czekając na akcje.  I dobrze niech sobie będą to bardzo dobrze, ale dlaczego ja i tysiące innych mieszkańców osiedla ma mieć ich za sąsiadów. Jest przecież jeszcze kilka miejsc, których policja jest właścicielem. Jedno nawet w terenie przemysłowym. Więc, dla czego właśnie tu psiaki te mieszkają?

Gdybym na przykład, ja skromny obywatel chciał na własnej posesji dajmy na to przy głównej ulicy mojego prowincjonalnego miasta trzymać trzy psy, które zgodnie z psia naturą oddawałyby się szczekaniu, to jestem przekonany, że następnego dnia zjawiłby się u mnie policjant i zażądał tysiąca pozwoleń na hodowlę psów w mieście. A tu proszę – są, wyją i wolno im, bo to przecież wycie nocne, co prawda, ale służbowe. W służbie społeczeństwa sobie piesek po 22 szczeka, nie prywatnie tylko policyjnie. Ale ja przecież nie mogę spać! A jest gorąco i mam otwarte okna! I mam już dość tego szczekania psiego po nocach. 

Powiecie czytelnicy, taki odosobniony przypadek, ogólnie przecież policyjne sąsiedztwo jest dobre i bezpieczne. A co powiecie na to, że od czasu do czasu, za psiarnią odbywają się regularne manewry antyterrorystyczne i wtedy to już się szczekanie słyszę, lecz wystrzały i wybuchy granatów. Jak na wojnie? Jasne muszą ćwiczyć! Ale w mieście?! Na koniec jeszcze skromny apel.  Szanowni panowie komendanci, czy jak to się tam nazywa wasza najwyższa szarsza, inspektorzy, komisarze…. Ja szanuję i podziwiam waszą pracę, ale proszę myślcie, po prostu myślcie… za płotem waszej siedziby mieszkają ludzie. Chrońcie też ich dobry sen.