Londyński ruch oporu w filmie informacyjnym

Obublikował pavvel dnia

Jak nic nie ma w telewizji, jak żadem film mnie bawi, jak reportaż żaden nie jest godny uwagi, a programy informacyjne o niczym nie informują, to zawsze moja cyfrowa telewizja może mnie ubawić informacjami o filmach. Wystarczy wcisnąć jeden przycisk na pilocie, aby przenieść się w świat alternatywnej rzeczywistości. Nieważne, co jest w telewizji. Opis to całkiem inna, całkowicie niezależna dziedzina pisarska. Luźno inspirowany dziełem filmowym czy reportażem telewizyjnym, który w tym czasie możemy podziwiać na ekranie.

Dla tych, co nie mają, na co dzień kontaktu z tym nowym kierunkiem ekranowej literatury drobny przykład takiej twórczości: „Charlotte Grey – film informacyjny ( Australia, 2001) Występują: Cate Blanchett, Billy Crudup, Michael Gambon. Czasy drugiej wojny światowej. Młoda Szkotka, Charlotte Gray ( Cate Blanchett ), postanawia przyłączyć się do walki z wrogiem. Jedzie do Londynu, gdzie nawiązuje kontakt z ruchem oporu”. Przepisałem jak jest na ekranie telewizyjnym. No i jak, nie mówiłem. Co to jest „ film informacyjny”?!  No Boga ojca nie wiem, nikt chyba nie wie. Wszyscy wiemy, że są horrory, filmy sensacyjne, dokumentalne, kryminalne, thrillery, przyrodnicze, biograficzne, wojenne, westerny, nawet po prostu film fabularny zniosę w opisie. Ale nie informacyjny!  Kto to wymyśla?!

Jaki to trzeba mieć umysł żeby stworzyć całkowicie nowy kierunek w sztuce filmowej i jeszcze dopasować do tego kilka filmów, których twórcom nawet się nie śniło, że choć zrobili film wojenny to nagle stał on się filmem zakwalifikowanym przez znawców z telewizji cyfrowej, jako film informacyjny. Ale żeby tylko to. Anonimowi pisarze z zakamarków biur operatora telewizyjnego całkowicie inaczej postrzegają to, co my prości ludzie możemy obserwować na ekranie. Ja wiem, nie da się wszystkich filmów zobaczyć, ale można przecież przeczytać to, co inni o filmie napisali po jego obejrzeniu. Można skorzystać z informacji od producenta. Można skorzystać z Internetu. Nie trzeba na siłę kreować nowej rzeczywistości nawet, jeśli dotyczy to tylko z zasady fikcyjnego filmu fabularnego.

Akcja filmu, o którym tu piszę rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej. Młoda Szkotka Charlotte Gray przybywa do Londynu, bo chce włączyć się w walkę z Niemcami. Do tej pory to, co na ekranie z grubsza zgadza się z tym, co jest w opisie, który mogłem przeczytać na ekranie po naciśnięciu odpowiedniego przycisku na pilocie od telewizora. Ale potem jest już zasadnicza różnica. Twórcy alternatywnego scenariusza z tajnej placówki w biurach operatora cyfrowej telewizji twierdzą, że główna bohaterka filmu „ jedzie do Londynu, gdzie nawiązuje kontakt z ruchem oporu”. No to jest bardzo ciekawe to, że ona ta młoda Szkotka jedzie do Londynu, aby tam nawiązać kontakt z konspiracją. Przed seansem filmowym snułem przepuszczenia, oparte na tym, co przeczytałem na ekranie, o tym, że może ten film informacyjny przekaże mi wiedzę o nieznanym mi dotychczas rozdziale drugiej wojny światowej. Poznam nieznaną mi historię komórki szkockiego ruchu opory, który w Londynie walczy zawzięcie z brytyjską okupacją.

Jakie było moje rozczarowanie, gdy zobaczyłem dość prosty film wojenny opowiadający losy Charlotte, która wstępuje do brytyjskiego wywiadu? Znając język obcy, zostaje wysłana na tereny okupowanej Francji gdzie pomaga ruchowi oporu. Jednocześnie cały czas poszukuje ukochanego, młodego pilota RAF-u, który został zestrzelony nad Francją. A taką nadzieję miałem, że poznam walkę szkockiego ruchu oporu w Londynie. Bo jak przystało na nowy gatunek filmowy, jakim jest film informacyjny wszystkiego się można było spodziewać. A okazało się, że to tylko taki alternatywny opis telewizyjnej rzeczywistości.