Apacz w galerii

Obublikował pavvel dnia

Jestem Apaczem – pomyślałempodczas kolejnej wizyty w galerii handlowej. I nie chodziło mi tu o to, żepostanowiłem nagle przywdziać pióropusz i z tomahawkiem ruszyć na blade twarze.O nie, nie jest tak, że odkryłem siebie, jako ucieleśnienie bohaterów powieściKarola Maya. Ja byłem całkiem innym Apaczem. – Czy mogę w czymś pomóc? Jest pan czymś zainteresowany? – zapytała mniepanienka w pewnym dość ekskluzywnym sklepie. – A tak sobie patrzę… Nie,dziękuje… Nie potrzebuję pomocy – odpowiedziałem grzecznie. Czyli do cholerynaprawdę jestem apaczem.  Moja znajoma,która jest ekspedientką w sklepie odzieżowym opowiadała kiedyś w gronieznajomych o tym, że takich klientów, co to tylko przychodzą i patrzą zamiastcoś kupić nazywają apaczami. Od „ a patrzę sobie” właśnie.  Wtedy wydało mi się to bardzo zabawne. A terazokazało się, że dołączyłem do tych, co to tylko oglądają towary w sklepach i zrzadka je kupują. – Do jakiej galerii? Będą tam jakieś obrazy? – odpowiadapytaniem na pytanie mój kolega, gdy ktoś zapyta czy wybiera się do galeriihandlowej. Ma rację. Przynajmniej częściowo. Bo słownik języka polskiegodopiero na szóstym miejscu wymienia znaczenia słowa galeria, jako „ kryty pasażo przeznaczeniu handlowym”. Czyli podstawowym jak mu się wydaje znaczeniem jest„ kolekcja dzieł sztuki istniejąca, jako samodzielna instytucja lub stanowiącadział w muzeum” lub „salon wystawowy, w którym sprzedaje się dzieła sztuki”.Lub „ostatnia, najwyższa kondygnacja widowni w teatrze; też: publicznośćzajmująca tę część widowni”.  Wiem ja, izapewne mój kolega też zdaje sobie sprawę z wieloznaczności tego słowa. Ale onjest przekonany, że słowo galeria bardziej pasuje do sztuki niż handlu. Ale jakwidać zarząd takich obiektów handlowych pochylił się z troską nad tymproblemem. W nowo otwartym centrum handlowym w moim mieście, znajdują się ażtrzy miejsca, gdzie zamiast ubrań na wieszakach zawisły najprawdziwsze obrazylokalnych artystów.  I teraz każdymiłośnik sztuki może spokojnie powiedzieć, że idzie do galerii, aby delektowaćsię sztuką. Jest to znaczny postęp. I ja też, jako apacz będę mógł z czystymsumieniem spacerować alejkami galerii i mówić, że ja sobie tylko patrzę – wznaczeniu oglądam obrazy.