Ordnung muss sein
Uwaga będę chwalić! Ten,kto jest moim stałym Czytelnikiem pewnie się wielce zdziwi, że znajdzie tutekst w którym pochwalę polityka i to jeszcze dodatkowo wymieniając go zimienia i nazwiska. Sam się sobie dziwię, że tak jest. A jednak chwalę. Kilkatygodni temu media doniosły że chorobotwórczyszczep pałeczki okrężnicy zaatakował w północnych Niemczech. Od razu w zasadzieniemieccy naukowcy wskazali winnego. Odpowiedzialne stały się ogórki z Hiszpanii. – Zobaczysz że od jutraprzestaną kupować jakiekolwiek ogórki i to bez względu na miejsce ichpochodzenia – powiedziałem do mojej dziewczyny. I moje słowa okazały się prorocze. I nie było trudno przewidzieć takistan rzeczy. Po prostu konsumenci minimalizowali zagrożenie, zwyczajnie rezygnującz zakupu tego, co przez niemieckich naukowców – znanych z solidności – jest źródłemzakażenia. Potem jeszcze do gronawinowajców epidemii zatruć dołączyła sałata, pomidory, a ostatnio kiełki.Niemieccy naukowcy w zasadzie co dnia obarczają odpowiedzialnością innewarzywo. – Powinniśmy bardzo dokładniemyć owoce i warzywa – zaleca ministerEwa Kopacz. – Powinniśmy też bardzo często myć ręce – dodaje i przypomina podstawowezasady higieny. I to uchroni nas o zarazków. Ja podobnie jak pani minister jestbardzo dumny z Polaków i z tego że mieszkam w Polsce. Po raz pierwszyprzełamaliśmy stereotyp panujący u naszych zachodnich sąsiadów, że to myjesteśmy brudasami, a Niemiec to taki porządny i czysty. Wyszło na to i todzięki wzorowej postawie pani minister od zdrowia, że nie powinniśmy się niczego wstydzić. Nie możemy mieć żadnychkompleksów. To u nas panuje ład i porządek. Nie to co u tych Niemców, co to niepotrafią porządnie rąk umyć. Takie postawypromujące naszą dumę narodową są jak najbardziej wskazane, a przy okazji możnanaprawdę sporo ludzi ocalić. I to od śmierci. Po raz pierwszy ktoś publicznieprzyznał, że pod względem wyedukowania społeczeństwa co do zasad dotyczących przestrzegania higieny jesteśmy weuropejskiej czołówce. Brawo pani minister! Trzeba teraz na każdym kroku uświadamiaćEuropejczyków, że to w Polsce jestzdecydowanie więcej czyściochów niż na zachodzie. To właśnie u nas panuje higieniczny porządek.Nie ma żartów, ręce trzeba myć, drodzy niemieccy sąsiedzi! – Szczotka, pasta,kubek, ciepła woda, tak się zaczyna wielka przygoda – że przypomnę polskąklasykę muzyczną. Szkoda że nie mawersji niemieckojęzycznej tej piosenki. Teraz zrobiłaby tam zawrotnąkarierę. Ordnung muss seinen – jakmawiają nasi sąsiedzi zza Odry. Ale jakwidać, nie u nich tym razem, a w Polsce.
