Ubrany w garnitur onanista przed kościołem

Obublikował pavvel dnia

Do strasznej zbrodni przeciwdobrym obyczajom doszło – jak poinformowała mnie po południu lokalna prasa – okołogodziny ósmej rano. Ja dowiedziałem się o tym już dwie godziny przed tym jakmogłem o tym przeczytać na portalu pewnej popularnej w moim mieście gazety.Wiedzę o zboczeńcu uzyskałem od kolegi, który pozyskał tę straszliwą informacjęod swojej dziewczyny. Ta z kolei dowiedziała się od swoich koleżanek z pracy, atamte od swoich przyjaciółek. Czyli w niespełna dwie godziny wiadomość obiegłaprawie pół miasta. I pewnie informacja o akcie zgorszenia publicznego zostałabydla mnie tylko niesprawdzalną plotką, gdyby nie moja skłonność do przeglądaniastron internetowych lokalnych gazet, w poszukiwaniu takich ciekawostek. Mam takąjedną ulubioną stronę, która nie żałuje czytelnikom grozy w tytułach swychdoniesień. Myślę, że przez ostatni rok dziennikarze tego pisma odmienili przezwszystkie przypadki słowa horror, skandal, tragedia i tym podobne. Przyznam odrazu, że korciło mnie sprawdzić, jak to, co działo się na jednej z ulic mojegoprowincjonalnego miasta, zostanie skomentowane na łamach tej właśnie gazety.Liczyłem na coś specjalnego i nie zawiodłem się. Chciałbym za to złożyćserdeczne podziękowania całemu zespołowi redakcyjnemu. – Ohyda! Starszyczłowiek onanizował się na oczach dzieci… pod (…) katedrą! – głosił tytułnotki. Dowiedziałem się ze wzmianki, że w środę o godzinie ósmej „ oficerdyżurny Straży Miejskiej (…) dostał anonimowe zgłoszenie o tym, że przedkatedrą stoi starszy mężczyzna, który onanizuje się na oczach dzieci imłodzieży”. Czyli plotka okazała się prawdziwa. – Na początku powinno byćtrzęsienie ziemi, a potem napięcie powinno rosnąć – przypomniała mi się częstocytowana wypowiedź Hitchcocka o filmach. W notce było tak samo. Na początek ohydai onanizm w tytule. Potem kościół katedralny. Dzieci niewinne. Interwencjafunkcjonariuszy Straży Miejskiej. Ach to napięcie! – W kościele w tym czasiebyła odprawiana msza na zakończenie roku szkolnego – przywalił autor wiadomościostatecznym argumentem opisującym degradację obyczajów u onanisty. A tam gdziejest zbrodnia powinna być kara. -Najbliższy patrol zastał tam wskazanegomężczyznę, ubranego w garnitur, który nadal onanizował się przed kościołem.65-latek został wylegitymowany i za czynienie zgorszenia w miejscu publicznymukarany mandatem w wysokości 500 złotych – informuje rzecznik prasowy Straży Miejskiej,o czym informuje czytelników gazeta żeby nie było wątpliwości, że zboczeniec –onanista został przykładnie ukarany. Ja się nie nabijam. Ja naprawdę zszacunkiem. Chciałem zupełnie poważnie powiedzieć, że ja wprost kocham takieinformacje z tej gazety. Nikt tak jak oni nie potrafi zbudować napięcia w kilkuzdaniach i donieść o grozie i ohydzie onanizmu w taki niepowtarzalny sposób.Wielki szacun! – że się tak wyrażę. Na zakończenie chciałbym tylko coś jeszczedopisać… no, bo nie byłbym sobą jakbym nie skomentował. – Nie krytykujmasturbacji! To seks z kimś, kogo się kocha – powiedział kiedyś Woody Allen.Ale co kraj to obyczaj. U nas to nie przejdzie, w szczególności przed katedrągdzie trwa msza na zakończenie roku szkolnego.