Dres czy metal, oto jest pytanie

Obublikował pavvel dnia

– Chciałabyś bardziej miećchłopaka metala czy dresa – zapytała pewna dziewczyna swoją koleżankę. Panienkiszły dwa kroki przede mną i rozmawiały dość głośno. Nie żebym chciałpodsłuchiwać… No tak jakoś wyszło. Ale przecież, któż by nie chciał znaćodpowiedzi na to nurtujące młode dziewczęta pytanie. Dlatego nadstawiłem uszu,bo bardzo chciałem wiedzieć czy w tej rywalizacji do serca młodych kobiet zwyciężymiłośnik muzyki metalowej czy raczej wieczny sportowiec, tak bardzoutożsamiający się z kultura fizyczną, że nie rozstaje się z dresem. Dla jednychrozważanie czy lepszy jest metal czy dresiarz jest mało znaczące, ale przecieżto jakiś wybór postawy życiowej. Dziewuszki nie wyglądały na takie, któreopowiedziały się już za jakimś muzycznym czy modowym wyzwaniem. Ot ładnepanienki, jakby to określił mój ojciec, który wychowanie potrafił określić postroju czy po fryzurze – dobrze ułożone z dobrego domu. I tu dochodzimy dosedna sprawy. Bo przecież taki metal to może być satanista, co dla wielu jestprzecież jednoznaczne. Dziś w gazecie przeczytałem, że na tablicy ogłoszeń przyjednym z kościołów w moim mieście pojawił się plakat nawołujący do bojkotu firmsponsorujących Adama Darskiego Nergala, frontmana zespołu Behemoth. Jak widaćtaki chłopak może młodej damie przysporzyć wielekłopotów. Bo jak wiadomo powszechnie najważniejsze jest, co ludzie powiedzą. Ataki metal -co to, choć nie jest – może stać się satanistą w ludzkich oczachmoże narazić na bojkot. A może jeszcze gorzej może zarażać swymi przekonaniami.A to już krok do przejścia na ciemną stronę. – Bo jeśli na głowie twojego synajawi się żel, potem irokezy, to wiedz, że tam się coś burzy. Jeżeli twojedziecko, córka dorastająca, używa jaskrawych kolorów do paznokci: czarny jakpiekło, czerwony jak ogień, wiedz, że coś się dzieje – jak mawiał pewien ksiądzklasyk, znawca piekielnych mocy. I choć może ten metal jest niby bez żelu, aleza to może będzie miał długie włosy? Co wtedy? Jak widać wybór nie jest łatwy.Jeśli nie taki chłopak w stylu Nergala, to może dres, czyli wieczny sportowiec?Dla mnie skojarzył się taki osobnik z kinolem, a jak wiadomo, to teraz w krajuprawdziwa elita, co to nawet z premierem się spotyka. Od razu widać, że takidres to znacznie lepszy kandydat na chłopaka niż metal. Choć są też minusy.Stereotyp dresa jest taki, że „ jest to istota o niskiej inteligencji. Ma łysągłowę i twarz z wyrazem, jakby oddawał kał. 1/3 życia spędza na siłowni jedząc metanabol,1/3 siedząc na ławce popijając, co popadnie i ostatnią 1/3 okradając starebabcie. Znakiem charakterystycznym są dresy najczęściej marki: adidos, pumeks,jaguar, nikes rebook (orginalnie dwa E i jedno O). Dresy z dłuższą karierąjeżdżą drogimi samochodami jak BMW 3 sprowadzonymi z Niemiec lub kradzionymi wRosji, VW GOLF 2, 3 lub opel calibra. Wszystkie z przewierconym wydechem, boczym głośniej pierdzi, tym fajniej. Uwaga!!! Samochód nie może mieć poniżej 10lat” – że zacytuje internetowy Słownik slangu i mowy potocznej. Dlatego teżlepiej żeby to był jednak kibol dresiarz, bo taki to ma szacunek przynajmniej utych prawych i sprawiedliwych. Wybór chłopaka to nie jest taka łatwa sprawa. Tojak wybór postawy życiowej. Nie wiem, co tam dla panienek było lepsze. Co wybrały?Jakie miały preferencje? – Nie wiem czy to by mama zaakceptowała – zdawało misię ze usłyszałem zanim panienki zniknęły w tłumie. Czyli dobrze, że w sprawachchłopaka jest jednak instytucja ostatecznej weryfikacji, czyli mama. Nie mam,co narzekać na polską młodzież i o to, że nie ma dla nich żadnych autorytetów.Choć trochę szkoda, ze nie ma w tym już miłości, zauroczenia czy jak to nazwać.To tylko kalkulacja.