Stan uzasadnionego podejrzenia

Obublikował pavvel dnia

Aresztowanie tylko na podstawie „uzasadnionego podejrzenia” popełnienia aktu terroru, stały dostęp do wszystkich wrażliwych danych o obywatelu – to tylko niektóre z nowych uprawnienia, jakie ma dać Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego ustawa antyterrorystyczna, którą ogłosił szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Po kolejnych atakach terrorystycznych politycy natychmiast informują, że dla dobra wszystkich muszą ograniczyć nam prawa obywatelskie. Media podsycają strach, więc społeczeństwa godzą się na pewne ustępstwa wobec swych praw i wolności. Bo jeśli wróg jest podstępny i niebezpieczny – jak widzimy w telewizji i jak mówią politycy – to zrozumiałym się wydaje, że musimy wszyscy zgodzić się na pewne działania, na które w normalnych warunkach nie wydalibyśmy państwu zgody.

– Przecież jest wojna – jak uważa jeden z moich kolegów, więc okoliczności są specjalne. Środki takie jak podsłuchy, dolegliwe kontrole na każdym kroku i w każdym miejscu, przesłuchania bez obecności obrońcy, kontrola internetu oraz wszechobecne kamery na ulicach z pewnością są skuteczną bronią, ale też zdecydowanie ograniczają nasze prawa obywatelskie.

Nowa ustawa daje nowe możliwości Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego która ma koordynować działania antyterrorystyczne.  Zezwala miedzy innymi na wprowadzenie zakazu zgromadzeń, gdy zostaną ogłoszone dwa najwyższe stopnie zagrożenia terrorystycznego w państwie, pozwala na utworzenie centralnego rejestru zdarzeń naruszających bezpieczeństwo teleinformatyczne (ataki hakerskie), daje możliwość blokowania przez służby w czasie działań antyterrorystycznych połączeń telefonicznych i internetu na danym obszarze. Nie będzie już anonimowości przy zakupie telefonów pre-paidowych. Władza chce, by istniał obowiązek pokazania dokumentu tożsamości przy ich nabywaniu. Teraz dzięki zapisom w nowej ustawie będzie można zostać zatrzymanym  w ramach „uzasadnionego podejrzenia” na czternaście dni  za zgodą sądu przed postawieniem zarzutów. Podczas tych dwu tygodni służby będą miały czas na  zebranie materiałów, które następnie zostaną przedstawione sądowi;

Nikt nie wie jak władza będzie interpretować definicje „zdarzenia terrorystycznego”. Daje to więc właściwie pełną dowolności służbom specjalnym w stosowaniu nowych uprawnień. Naprawdę nie wiem, czym jest i czym będzie dla urzędników „szantażowanie władzy” lub „wywoływanie poważnych zakłóceń w państwie”, o których mowa w nowej ustawie. To tak szerokie pojęcia, że możliwe jest aresztowanie każdego na podstawie „uzasadnionego podejrzenia” za, na przykład, szantażowaniu władzy strajkiem powszechnym.

Jak daleko jeszcze może sięgać państwo w naszą prywatność dla dobra wspólnego i swojego widzimisię? Gdy tylko pojawi się cichutki głos sprzeciwu to natychmiast przed kamerami telewizyjnymi staje polityk i opowiada o gigantyczny zagrożeniu terrorystycznym.

Można się na wiele zgodzić, ale gdzieś musi w tym wszystkim znaleźć prawo jednostki. Bo nie jesteśmy przecież tylko jedną wielką narodową masą, ale pojedynczymi ludźmi żyjącymi obok siebie. Wolałbym żeby nie wmawiano mi, że omijanie prawa lub działanie na jego granicy przez urzędników państwowych jest dobre, gdy chodzi o wyższą ideę i o dobro ogółu.

Nie jestem też pewny czy te ograniczenia wolności, jakie niesie nowa ustawa, znikną gdy zniknie zagrożenie. Mam przekonanie graniczące z pewnością lub jak kto woli stan uzasadnionego podejrzenia, że zawsze znajdzie się jakieś potwierdzenie tego żeby nie odwoływać takich ograniczeń wolności obywatelskich.