Aniołek mojego sumienia
Czasem tak mam jak w tym wierszu Bursy. „Podstawiasz staruszkowi nogę, że wyrżnie mordą o bruk, aniołek spuszcza główkę. Dasz staruszkowi pięć groszy aniołek podnosi główkę”. Mam wrażenie, pewnie tylko takie wrażenie niepodparte rzeczywistością, że wszystko, no prawie wszystko, działa na tym świecie na zasadzie buddyjskiej karmy. Jak zrobisz dobry uczynek, to on do Ciebie wróci dobrym uczynkiem. I na zasadzie odwrotności, jak ty coś lub komuś coś źle, to to do Ciebie wróci złem. Dlatego staram się bardzo nie robić nikomu krzywdy, a jak tylko mogę pomoc to pomagam.
W życiu jest jak w tym wierszu „stłuczesz staruszkowi kamieniem okulary, aniołek spuszcza główkę. Ustąpisz staruszkowi miejsca w tramwaju, aniołek podnosi główkę”. Wczoraj spotkał mnie na ulicy pewien jegomość, co to ja już od razu wiedziałem nim mnie zauważył, że on będzie coś ode mnie chciał. Tak się też oczywiście stało. – Przepraszam, przepraszam, czy może mnie pan poratować kilkoma groszami na jedzenie – usłyszałem to, co się spodziewałem usłyszeć. Wiedziałem, czułem w zasadzie, że te moje kilka złotych to nie na jedzenie zostanie przeznaczone, ale niech mu tam – pomyślałem – na jedzenie czy na picie, teraz mam, to dam. Bo przecież „wylejesz staruszkowi na głowę nocnik, aniołek spuszcza główkę. Powiesz staruszkowi „szczęść Boże” aniołek podnosi główkę. Dałem kilka złotych, i szczęść mu Boże.
Może naprawdę jest tak, że jak ktoś wyrządzi krzywdę to ona złem do niego wraca. Nie wiem, może tak jest, a może tak nie jest. Dla mnie to żadne pocieszenie, ale może też jest to u mnie taka swoista proteza zemsty za krzywdy, których doznałem od innych. Ja już nie musze się mścić osobiście, bo wiem, że osobnika dopadnie zemsta karmiczna.
Czasem faktycznie gram w tą opisaną przez Bursę grę. Jak za dnia wygrałem i zrobiłem dobry uczynek to śnie o aniołku, a jak zdarzyło się i zrobiłem coś złego to przychodzi w snach diabełek. A najczęściej mam remis i nic się nie przyśni. Często na koniec dnia pytam sam siebie „Czy aniołek Twojego sumienia dziś podniesie, czy też spuści główkę?”.
