Zło złem zwyciężaj?
Ogólnie rzecz ujmując torturysą złe. Jeśli zapytać pojedynczego człowieka czy jest przeciwny torturowaniuludzi, zdecydowanie to potwierdzi. Niechęć, do krzywdzenia człowieka przezczłowieka, dla wydobycia od niego informacji jest zdecydowanie powszechna. Niema tu znaczenia czy reprezentujemy światopogląd o korzeniach chrześcijańskichczy każdy inny pogląd na świat. Łączy nas, Europejczyków, (że tak pojadęinternacjonalistycznie) generalna niechęć do torturowania w imię wyższej czyniższej idei lub interesów. Tak przynajmniej jest w deklaracjach, bo nikt dokońca nie wie, co siedzi w duszy drugiego człowieka. Zawsze też znajdą się tacy,którzy uważają, że jednak można torturować. Osobną grupą są tacy, co touważają, że zajmowane stanowiska państwowe dają im prawo do decydowania ocierpieniu innych. Oni nas chronią przedzłem. A ten strach przed złem daje im prawo czynić zło właśnie. Jeśli nie czynią tego osobiście, to na toprzyzwalają, bo przecież ochrona państwa jest najważniejsza. Pewna gazetaopisała, bazując na informacjach z prokuratury, trwające trzy lata tajneśledztwo w sprawie więzień CIA. Czytając o tym, że prokuratura chciała oskarżyćurzędników rządu SLD o złamanie konstytucji i wielu umów międzynarodowych,m.in. za to, że pozwolili na torturowanie ludzi na polskiej ziemi, czułem jaknarasta we mnie złość. Złość na urzędników. Tych, którym władza daje wielkiepoczucie, że nie ma praw uniwersalnych. Że można łamać prawo, jeśli tylko w ichprzekonaniu zapobiegają złu. Ale moja złość ma ograniczenia, bo przecież niewiem czy to, co przeczytałem w gazecie to prawda. No niby skąd ja, szarak, choćobywatel, mogę wiedzieć, jaka jest prawda, jeśli wszystko w tej sprawie jesttajne. Tajne śledztwo w sprawie tajnych więzień. Jedna wielka tajemnicapaństwowa. Przyczyny odwołania prowadzącego śledztwo prokuratora też sąniejasne. Dla dobra śledztwa zapewne. Większość polityków, nawet ci znajwyższych stanowisk, albo zaprzeczają jakoby posiadali wiedzę w tej sprawie,albo stanowczo zaprzeczają, że tajne więzienia, w których torturowano ludzikiedykolwiek na terenie Polski istniały. I pewnie to wszystko ma jakiś cel. Mam tylko nadzieję, że to nie ma nacelu stworzenie u nas wrażenia, że jest w sprawie torturowania ludzi jakiśrelatywizm prawny. Że tak w zasadzie to wszyscy sięzgadzamy, że nie wolno zadawać cierpień drugiemu człowiekowi, ale jeśli polityknam mówi, że nie było innego wyjścia no to trudno. To niebezpieczny proceder.To, co napisałem stawia mnie w jednym szeregu z „ pożytecznymi idiotami”,którzy nie chcą milczeć w tej sprawie – jak twierdzi pewien nasz polityk. Nocóż, mogę być pożytecznym idiotą. Bo w tej strawie mam absolutną pewność, żezła nie można zwalczać większym złem.
