Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Sen o Lufthansie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Obudziłeś się? – spytał mnie głos. A że miałem wrażenie zawieszenia miedzy jawą i snem postanowiłem grać na zwłokę. – Kto mnie wołał czego chciał – zapytałem klasycznie.  – Naprawdę się obudziłeś? – dociekał głos, który najwidoczniej nie miał ochoty na ujawnienie swojej tożsamości. – A wiesz, że według krążących w kuluarach informacji, z naszym lotniskiem nie jest źle i niebawem powinno ono ruszyć ze sporym rozmachem. Mówi się nawet, że z naszym portem kooperować będzie niemiecki przewoźnik Lufthansa – zapytał tajemniczy głos.

Jeśli miałem jeszcze jakieś wątpliwości, to teraz już naprawdę byłem pewien, że śnie. Dopadł mnie najgłębszy etap snu. Jak nic faza REN. Przecież pojawiły się marzenia senne. I do jakie niedorzeczne. W moim prowincjonalnym mieście jest, co prawda super wypasione lotnisko. Formalnie działa od połowy ubiegłego roku, jednak nie odbywają się z niego regularne loty. Teraz nagle dowiaduje się, że tajemniczym i z dawna wyczekiwanym operatorem lotniczym dla naszego lotniska widmo jest Lufthansa. Po takich wieściach byłem pewien, że śnie.

– Słyszałeś, że jeden z czołowych lokalnych blogerów, na swoim blogu poinformował o chytrym planie w myśl którego na pokłady samolotów linii Lufthansa mieliby na naszym lotnisku wsiadać podróżni, którzy „dosiadaliby się” do samolotów lecących z innych miast do miejsc docelowych w Polsce i Europie – zapytał głos. Bardzo ładnie – pomyślałem – to dopiero sen mi się zdążył. Ja rozumiem, że w marzeniach sennych wszystko jest możliwe, ale bez przesady, no choć trochę realizmu by się jednak przydało. Przyznaje wizja samolotu który niczym pociąg osobowy zatrzymuje się na kolejnych lotniskach – stacjach była bardzo przyjemna i kołysała mnie tak aż do chwili gdy znów usłyszałem.

-Zadałem Ci pytanie? Naprawdę się obudziłeś – to głos zapytał po raz kolejny. – Naprawdę nie wiem – odpowiedziałem zgodnie z prawdą.  – Nam nadzieje, że jeszcze się nie obudziłem – dodałem naprawdę przerażony tym, że to jednak może nie być sen.