Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Czy ktoś z emigrantów zechce do Bolandy?

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Każdego dnia granice Unii przekraczają nielegalnie i na półlegalnie tysiące imigrantów z Bliskiego Wschodu, Afryki czy Bałkanów. Ich liczba stale rośnie. Na wieści czy udało im się bezpiecznie przeniknąć do Europy czekają na Bliskim Wschodzie miliony kolejnych, którzy podążą ich śladem. Większość za cel stawia sobie Niemcy, Francję, Anglię czy Szwecję.  Czy ktoś z tych emigrantów wybiera do Polski? Czy zechce tu zamieszkać na stałe? Jak dotąd nie słyszałem o takich deklaracjach wśród tych, co szturmują granice Unii.

W rezultacie brukselskich ustaleń Polska powinna przejąć 5082 emigrantów. Ponadto do Polski trafiłyby ok. 2 tys. osób, które rząd zgodził się przyjąć już wcześniej, co oznacza, że w sumie przyjęlibyśmy ich około 7 tysięcy. Ale czy ktoś pytał tych uchodźców/emigrantów czy chcą do Polski? Czy ci ludzie będą mogli wybierać kraj ewentualnego osiedlenia? Czy to czy ktoś trafi do Polski, Niemiec czy Francji ustalone będzie w drodze wyliczanki: na kogo wypadnie na tego bęc?

Nigdy nie miałem złudzeń co do poziomu umysłowego urzędników z Brukseli, ale nawet oni powinni chyba wpaść na pomysł że emigranci zechcą sami zadecydować gdzie chcą mieszkać. No chyba, że to będzie osiedlenia przymusowe. Ale wtedy rodzi się zasadne pytanie, w jaki sposób zatrzymamy w Polsce tych, którym nie spodoba się nasza rzeczywistość, stosunki tu panujące, nasza kultura i gospodarka? Czy będziemy ich trzymać w specjalnych zamkniętych osiedlach (żeby nie używać niegrzecznego słowa obozy)? A może wyposażymy ich w specjalne chipy i gdy taki emigrant uciekinier przydzielony do osiedlenia w Polsce ucieknie do Francji odeślą go nam ciupasem?

Nie wydaje mi się także żeby tysiące emigrantów wybierających się do Niemiec, a osiedlonych w Polsce, ochoczo urządziło się w Łodzi czy w Rzeszowie. Nie przepuszczam żeby ustalenia Rady Europejskiej czy decyzja ministrów z krajów członkowskich dotycząca relokacji uchodźców przekona ich do tego żeby wybrać na miejsce docelowe swojej emigracji Rumunie czy Polskę. Nie przekona ich do wybrania naszego kraju deklaracja polityków tym, że oddadzą uchodźcom swoje mieszkania, załatwią im tu prace czy zapewnią darmową opiekę zdrowotną.

Nim jeszcze kwestia przyjęcia uchodźców z Bliskiego Wschodu w Polsce została uregulowana, Fundacja Estera sprowadza do Polski syryjskie rodziny. W sumie przyjęto ponad 150 Syryjczyków, oferując im dach nad głową, pożywienie, możliwość edukacji dla dzieci. Już po kilku tygodniach uchodźcy postanowili jednak potajemnie uciec do Niemiec. I to nie była sytuacja wyjątkowa.

– Pracujący w centrach weryfikacyjnych specjaliści będą zadawać różne pytania, sprawdzać akcent arabski i wiele innych rzeczy. Potem ta osoba będzie musiała się zgodzić na przyjazd do Polski, potem Polska będzie musiała ją zatwierdzić. I dopiero wtedy osoba to będzie mogła do Polski przyjechać – podkreślił polski wiceminister spraw zagranicznych. Czyli może się okazać, że do Polski nie przyjedzie nikt lub niewielu z tych przeznaczonych nam ponad siedmiu tysięcy emigrantów. I co wtedy? Przymusowe osiedlanie?