Tag Archives

2 Articles

dziennik pesymistyczny

Propaństwowy obowiązek meldunkowy

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Nie zniesiemy obowiązku meldunkowego – oświadczył wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. A stało się to w zaledwie kilka godzin po tym jak rządy w Polsce przejęli prawi i sprawiedliwi wysłannicy prezesa.

Pamiętam że na początku tego roku wpadła mi w ręce broszurka wydana nielegalnie pod koniec PRL-u. Autor artykułu traktującego o zniewoleniu Polaków przez ówcześnie rządzących wymieniał tam kilka przykładów, jakimi system komunistyczny gnębi tamto społeczeństwo. Jednym z podstawowych oskarżeń przeciw PRL-owskiej władzy a jednocześnie koronnym przykładem łamania podstawowych praw człowieka i obywatela w  latach słusznie minionych był, według przekonań autora publikacji, dobrze znany i dziś obowiązek meldunkowy.

Czy to nie dziwne, że minęło już przeszło dwadzieścia pięć lat nowej, wolnej przecież i jak się powszechnie uważa o wiele lepszej Polski a ten obowiązek, który swoje początki ma jeszcze w czasach stalinowskich, nadal nas niewoli i gnębić nas będzie – jak się okazuje – jeszcze długo.

Nowy wiceszef MSWiA twierdzi stanowczo, że brak meldunku wprowadziłby wiele kłopotów.  Między innymi przy płaceniu podatków, w sprawie obwodów szkolnych, w relacjach z wymiarem sprawiedliwości, w dziedzinie ochrony zdrowia czy podczas wyborów. To oświadczenie oznacza koniec wszelkich dyskusji w sprawie zniesienia obowiązku meldunkowego w Polsce oraz koniec prac nad jakimikolwiek projektami w tej sprawie.

Obowiązek meldunkowy miał być zniesiony już bardzo dawno temu. Ale jak to bywa w naszej krainie uśmiechu, coś tam się nie udało, coś nie bardzo zagrało i tak już mija ćwierć wieku obowiązku meldunkowego obowiązującego w wolnej Polsce. I nic nie zapowiada, że coś się zmienni. Nowy wiceminister spraw wewnętrznych i administracji raczył też zwrócić uwagę, że wszystkie rządy, które zapowiadały zniesienie tego obowiązku, odraczały wejście w życie swych decyzji. Wygląda na to, że rząd prawych i sprawiedliwych nie chce przynajmniej w tej sprawie odróżnić się od poprzedników. Co prawda dawna PRL-owska opozycja to teraz nasza demokratycznie wybrana władza, ale widać dbałość o to żeby obywatel nie zgubił się przypadkiem rządowi jest wieczna i ponadczasowa.

Dlatego pamiętaj obywatelu krainy wolności i dobrej zmiany. W Rzeczypospolitej Polskiej masz i będziesz miał obowiązek meldować się podczas urlopu, deklarować swoje wykształcenie i stosunek do służby wojskowej. Właściciele, dozorcy i administratorzy nieruchomości pamiętajcie! Macie prawny obowiązek donoszenia na niezameldowanych lokatorów. A może trzeba ponownie opublikować broszurkę wydaną ponad ćwierć wieku temu? Tak dla przypomnienia jakie ideały wyznawała dawna opozycja, która teraz jest u władzy. Bo jak widać punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia.

dziennik pesymistyczny

Człowiek z czerwoną flagą przed każdym samochodem

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

W Wielkiej Brytanii obowiązywało prawo ograniczające dopuszczalną prędkość pojazdów mechanicznych do około 3 km/h w mieście i około 6 km/h poza nim.  Przed pojazdem musiał biec człowiek trzymający w ręku czerwoną chorągiewkę lub – w nocy – latarnię ostrzegającą innych użytkowników dróg. Myślę, że do takich ograniczeń zmierzają polscy decydenci. Rząd już szykuje drastyczne kary dla kierowców łamiących przepisy drogowe. Jeśli kierowca przekroczy dopuszczalną prędkość o 50 km/h i więcej, z miejsca straci prawo jazdy na trzy miesiące. Za jazdę w tym czasie bez dokumentu kara zostanie przedłużona o pół roku.  A co ciekawe do zatrzymania prawa jazdy niepotrzebny będzie sąd, wystarczy policja i starosta.

Polska to taki kraj, w którym wszystko musi być uregulowane. Prawnie dopuszczone lub zakazane. Wszystko z zasady jest zabronione, a wolno tylko to, czego nie zabraniają odpowiednie ustawy i przepisy. Nikt już nie kieruje się zdrowym rozsądkiem, a tylko przestrzega coraz bardziej restrykcyjnego prawa. Tu wszystkie dziedziny życia są unormowane, a odstępstwa od normy zagrożone są karą pozbawienia wolności lub wysokiej grzywny. A nad wszystkim czuwa armia nadzorców: urzędników, polityków, mundurowych przekonanych o tym, że te prawa są dla maluczkich, nie dla nich.

Ustawa o czerwonej fladze (Red Flag Act) obowiązywało kiedyś w Wielkiej Brytanii. Był to zakaz poruszania się omnibusów parowych bez osoby biegnącej 60 jardów (ok. 55 metrów) przed pojazdem i ostrzegającej innych użytkowników dróg. Człowiek biegnący przed takim omnibusem musiał trzymać w ręku czerwoną chorągiewkę lub – w nocy – latarnię. Ustawa ograniczyła także dopuszczalną prędkość do 2 mil na godzinę (ok. 3 km/h) w mieście i 4 mil na godz. (ok. 6 km/h) poza nim. Bardzo spowolniało to omnibusy, których praktyczna maksymalna prędkość, sięgała 25 km/h. Teraz w niektórych miejscach, w moim mieście i nie tylko tu, obowiązują ograniczenia prędkości do 30 km/h. Czyli kierunek zmian jest zdecydowanie widoczny.  To już tylko krok do zmian, które wymuszą, aby przed samochodem biegł człowiek trzymający w ręku czerwoną chorągiewkę.

Absurdu goni absurd. Ale takie jest przecież urzędniczy reżym państwa. Karać, karać i jeszcze raz karać. Teraz rząd wpadł na pomysł, aby kierowcy, który przekroczy prędkość o 50 km/h, policjant zabierze prawo jazdy na miejscu. Sądu nie będzie. Bo teraz policjant z drogówki będzie jak sędzia Dredd. Obywateli bronić będą przed chaosem bezprawia policjanci, którzy jeśli dopadną kogoś na przekroczeniu prędkości, wolno im będzie na miejscu go osądzić, wydać wyrok i wymierzyć karę.

Projekt takich zmian w kilku ustawach, który przygotowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, już w przyszłym tygodniu może być przyjęty przez rząd. Przepisy mogą wejść w życie już w tym roku. – To nie jest nowe rozwiązanie. Podobne funkcjonują m.in. w Belgii, Danii, Holandii, czy Francji – mówi rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. – I tam przynoszą skutek. Można pójść jeszcze dalej. Obowiązujące w Iranie prawo przewiduje obcięcie ręki za powtórną kradzież. Jest bardzo skuteczne. Może rzecznik też jest zainteresowany takimi zmianami, bo „tam przynoszą skutek”?

W Polsce jest 19 mln samochodów osobowych. Jeśli przed każdym pojazdem będzie musiał biec człowiek trzymać w ręku czerwoną chorągiewkę lub – w nocy – latarnię ostrzegając innych użytkowników dróg, to stworzymy nowy zawód. A jak spadnie dzięki temu bezrobocie! Cóż to będzie za sukces rządu! Jeśli prędkość samochodów ograniczymy do 25 km/h to przecież ograniczymy liczbę wypadków. Zdecydowanie powinien rząd sięgnąć po rozwiązania zawarte „Red Flag Act”. A i rzecznik MSW będzie szczęśliwy, bo podobne funkcjonowało w Wielkiej Brytanii i tam przyniosło skutek.