I kto tu jest głupi jak osioł?
Powszechnie uważa się, że to osły są głupie, ale ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że to bardzo niesprawiedliwe i fałszywe oskarżenia. Głupsze od tych zwierzaków okazały się dwie matki oraz pewna radna z partii prawych i sprawiedliwych. Kobitki te zdecydowanie zdystansowały w tępocie umysłowej niewinne posadzane o takie skłonności osiołki.
– Dzieci to oglądają, przecież tak nie może być – relacjonuje w rozmowie z portalem epoznan.pl miejska radna z PiS. Chodziło o to, że matki odwiedzające Zoo na poznańskich Jeżycach poczuły się wielce oburzone widokiem osłów kopulującymi na wybiegu. Zwierzęta robiły to, co z zasady robią zwierzęta od zarania dziejów, ale widok tego miłosnego aktu okazał się niegodny oczu matek a już w szczególności ich dzieci.
Matki zbulwersowane widokiem osłów kopulującymi na wybiegu (na szczęście był to samiec i samica, bo jakby było inaczej to mogło w tym miejscu dojść do prawdziwej tragedii) tuż przy placu zabaw dla dzieci w Starym ZOO zgłosiły się do poznańskiej radnej PiS, która nie pozostała bierna wobec tak ewidentnego aktu zgorszenia publicznego. – Dzieci to oglądają, przecież tak nie może być – mówiła pani radna portalowi epoznan.pl. Lokalna polityk udała się na rozmowę z dyrektorem ogrodu zoologicznego – i jak zaznacza – długo musiała go przekonywać do wprowadzenia stosownych zmian. – Ostatecznie obiecał, że takie sytuacje się nie powtórzą – twierdzi zadowolona radna.
Niestety media nie donoszą czy na rozmowę z dyrektorem zostały zaproszone osły. Jeśli tak nie było to duży błąd, bo może siła argumentów pani radnej przekonałaby zwierzęta do zaprzestania tego, co ich przodkowe robią od wieków i zastosowania się do prawych i sprawiedliwych zasad, które nie narażają matek i ich dzieci takie plugawe widoki.
Myślałem, że jakaś granica absurdu jednak istnieje, ale jak widać nic takiego nie ma. Moje przekonanie o tym, że jest taka bariera po za którą katopolak nie pójdzie, bo po prostu będzie się obawiał śmieszności okazała się płonna. Takiej granicy nie ma.
Koktajl z politycznych wymysłów prawicy, polskiego zaściankowego katolicyzmu oraz zwykłej głupoty podsycanej matczynym ekstremizmem okazał się czymś, co zamroczyło mamuśki do tego stopnia, że poszły naskarżyć na osły, które zachowały się zgodnie z naturą.
Proponowałbym zorganizować ponowne spotkanie dyrekcji Zoo, oburzonych matek, przedstawicieli prawych i sprawiedliwych oraz odpowiedzialnych za te bezeceństwa osłów na którym to zwierzakom wytłumaczono by, że takie publiczne epatowanie zachowaniami prokreacyjnymi jest zgubne dla dziecięcej psychiki i może być przyczyną wielu groźnych chorób. Ciekawi mnie, jakim sposobem osły zostałyby przekonane do moralnych i nie gorszących ludzkich dzieci zachowań.
A może wprowadzić prawo zakazujące zwierzętom kopulowania na oczach człowieka? Groziłaby za to surowa kara. Proponowałbym, aby specjalne jednostki policji oraz prokuratury z całą surowością ścigała takie przypadki. Przecież takie rzeczy się zdarzają nie tylko w Zoo! I to jest straszne! Przecież dziecko może zobaczyć kopulujące gołębie, psy, koty czy – nie daj Boże – wiewiórki w parku. Czy te niemoralne osły nie wiedzą, że w Polsce obowiązuje prawo mówiące o tym, iż seks, a także wykonywanie innej czynności seksualnej w miejscu publicznym to wybryk nieobyczajny? Czy one nie znają prawa? Przecież zgodnie z art. 140 kodeksu wykroczeń, za takie zachowanie grozi areszt, ograniczenie wolności, grzywna do 1500 złotych albo kara nagany. Jeśli te osły nie wiedzą, to trzeba je jak najszybciej uświadomić, a jak nadal będą uparte – jak to osły – to karać, zabraniać i jeszcze raz karać.
