Tag Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Niewolnictwo

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Mówisz, że jesteś wolny. Mówisz, że to wolny kraj, że teraz jesteśmy we własnym domu. Powtarzasz sobie i innym, że jesteś niepodległy, niezależny, że wszystko teraz zależy od Ciebie. Możesz wszystko. Masz ogrom możliwości. Czy na pewno? Wskazujesz na konstytucje. Na jej zapisy. Na prawa obywatela. Prawa Europejczyka. Prawa człowieka. Na całe listę praw.

Jakich praw? Urodziłeś się z miażdżącym długiem. Od dzieciństwa jesteś dłużnikiem. Nie z własnej woli, ale z przymusu społecznego stałeś się obywatelem państwa z długiem publicznym. Codziennie coraz bardziej się zadłużasz. Czym dłużej żyjesz tym bardziej stajesz się dłużnikiem korporacji czy państwa i jego instytucji. Patrzałeś na rodziców pozbawionych nadziei. Bo nawet jak kupili niezależności lub władze to i tak winni byli w zamian choćby tylko posłuszeństwo. Jeśli okazali się nieprzystosowani to ich jedynym prawem była i jest praca aż do śmierci.   Zawsze pracujesz i zawsze pozostajesz dłużnikiem. Nigdy nie spłacisz swojego długu, bo zawsze komuś coś będziesz winny. Masz prawa, które wspierają tylko twoje obowiązki. Jesteś zamknięty w szczelnym świecie zakazów i nakazów.

Nigdy się nie uwolnisz. To nigdy się nie stanie, ponieważ wszystko, czego potrzebujesz Oni dostarczają. Certyfikują. Upoważniają. Redagują. Twoje schronienie, Twój dom, Twoje mieszkanie tylko częściowo jest Twoja własnością. Ile z tego należy do banków? Poprzez kredyty, zastawy, hipoteki. Ile płacisz wolnością za poczucie zwodniczego bezpieczeństwa? Godzisz się na pewne formy cenzury i inwigilacji w imię bezpieczeństwa obywatela.  Ile płacisz za iluzje ratowania twojego życia i zdrowie? To korporacje dostarczają twoje jedzenie. Posiadają patenty na leki. Dostarczają ci propagandowej informacji. Kto dostarcza twoja wodę? Ile za nią jesteś winny? Jak długo za nią będziesz jeszcze zdolny zapłacić? Jaka korporacja zapewnia ci prąd? Kto sprzedał Ci ubranie? Zastanawiałeś się, dlaczego prawie wszystko działa tylko około dwóch lat? Byś musiał kupić nowy? Uzależniłeś się od pieniędzy. Od zarabiania i wydawania. Pieniądz stał się Bogiem. Wyprał Cię z moralności. Mówisz: „w idealnym świecie wszystkie opcje byłyby za darmo. Niestety rzeczywistość jest inna…” Twierdzisz że „jak życie skopie ci za przeproszeniem d*pę i nie będziesz miał co do garnka wstawić to rozpłaczesz się i tyle po twoim różańcu.. bo pieniądze z nieba nie spadną, a te historyjki o tym jak św Paweł, srebrniki czy o tym jak łódka się kołysała nie maja odniesienia w dzisiejszym świecie”. Czyli rzeczywistość nie zależy już od Ciebie? Nie możesz ją zmieniać, gdy nie jest idealna? Nie ma też już wiary? Nie ma nadziei? Jest chciwość.

Ciebie już nie ma. Nie istniejesz sam dla siebie. Nie jesteś już wolny, choć zapewne jeszcze o tym nie wiesz i istnieje duża szansa że nigdy się o tym nie dowiesz. Nie jesteś niezależny. Nie podejmujesz samodzielnych decyzji. Po za tymi, które zmuszą Cię do oddalenia się od systemu, czyli życia na jego krawędzi. Czym bardziej kontestujesz zastany porządek świata, tym bardziej on wypycha Cię poza społeczeństwo. „Jednostka zerem, jednostka niczym”. Przez dwadzieścia pięć lat dokonano tylu reform, tylu zmian, ale jednostka nadal jest zerem, jest niczym. Politycy się zmieniają, ale układ trwa. Władza jest celem samym w sobie. Pieniądz jest bogiem. Zarabianie jest celem. Władza i pieniądze nie mają poglądów politycznych. Są bezpartyjne. Pieniądz i władza nie maja kolorów klubowych. Nie mają wyznania. Nie mają narodowości.  Wszelkie systemowe rewolucja dawały i dają nadal tylko zmianę ciemiężyciela.

To wszystko wrzuca Cię głębiej w otchłań niewolnictwa.