Niezauważalność
Kiedyś już wspominałem o tym, że im jestem starszy, tym zdaję się być, bardziej przezroczysty. Prawie nikt mnie nie zauważa. A już dla płci przeciwnej to ja jestem całkowicie niewidzialny. Przykład? Proszę. Czytaj więcej

Kiedyś już wspominałem o tym, że im jestem starszy, tym zdaję się być, bardziej przezroczysty. Prawie nikt mnie nie zauważa. A już dla płci przeciwnej to ja jestem całkowicie niewidzialny. Przykład? Proszę. Czytaj więcej
Nie wiem, co będzie ze mną na starość. Stary Ja? Raczej nie. Nie widzę tego. To zdecydowanie nie możliwe. Bez raczej. Kompletnie tego nie widzę. Nie doczekam. Na pewno coś się stanie. Coś musi się stać. Przecież taki już jestem. Taki mój los. Takie jest moje przeznaczenie. Nie zmienię tego. Nie chce i nie mogę. Nie dla mnie emerytura. Nie widzę siebie starego. To znaczy o wiele, wiele starszego niż jestem teraz. Już jestem przecież stary. No, przynajmniej nie najmłodszy. Choćby z daty w dowodzie to wynika. Bo fizycznie ani tym bardziej psychicznie nie czuje się staro. Mam bardzo niskie zużycie biologiczne. I to jedyne co mam dobrego. Czytaj więcej
Jako człowiek już wiekowy, może jeszcze nie staruszek, ale jednak leciwy, czasem zastanawiam się jak mam dalej funkcjonować w społeczeństwie, które przecież żywotność, sprawność fizyczną czy ogólnie młodość stawia na piedestale. Na moje rozterki odpowiedzieli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy w projekcie noweli do ustawy zawarli sugestie, że widok starszych osób źle wpływa na rozwój dziecka.
Jako osoba na dożyciu, oraz jako jednostka przymusowo to przymusowo, ale jednak osadzona na stałe w społeczeństwie, mam taką prośbę do rządzących żeby mnie na ten czas, który mi jeszcze pozostał na tym łez padole, nie zamykać w getcie i dać mi możliwość swobodnego spacerowania po ulicach. Czytaj więcej