Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Ślij STRACH na numer…

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Afera hazardowa w toku. Wiatr historii wymiata ministrów i posłów, więc i ja postanowiłem przyłączyć się do ogólnonarodowego larum ze swoją własną, prywatną aferą. Dobrze, nie jest to afera a raczej denerwujący problem. Ale z pewnością ustawiczne namawianie do hazardu przez wysyłanie na telefon komórkowy o każdej porze dnia i nocy dziesiątek sms-ów, dotyczy nie tylko mojej skromnej osoby. Więc niech mi będzie wolno to moje zdenerwowanie na widok kolejnego sms-a, proponującego mi wygraną po uprzednim wysłaniu kilku wysoko płatnych wiadomości tekstowych, nazwać jednak moją własną, prywatną w mikro komórkowej skali aferą hazardową.

 

Faktycznie zdarzyło mi się ze dwa razy ulec reklamie, czy raczej namowom miłej Pani z telewizyjnego ekranu i wysłałem sms-a zawierającego zgłoszenie do konkretnej gry. Co w rezultacie okazało się podpisaniem cyrografu na wieczne otrzymywanie wiadomości tekstowych namawiających do gry o fantastyczne nagrody za niebotyczne stawki taryfowe od każdego sms-a. Więc po części sam sobie jestem winien. Ale nie do końca, bo przecież nie chciałem brać udziału we wszelkich grach, jakie przyjdą do głowy właścicielom stacji telewizyjnej tylko chciałem zagrać w jednej, tej konkretnej grze, do której wysłałem zgłoszenie. Jednak widocznie nie jestem dość szybki w czytaniu gdzie jest dostępny regulamin konkursu, bo informacja o tym pojawiła się na ekranie telewizora na jakieś cztery sekundy. W wyniku mojej naiwności, i nieznajomości regulaminu dostałem nie tak dawno kolejnego z dziesiątków podobnych sms-a informującego mnie, że w imieniu komisji konkursowej pewnej stacji telewizyjnej miło jest temu sms-owi powiadomić mnie o tym, że trafiłem do grona osób, z których każda może wygrać samochód Honda lub gotówkę. A jedyne, co powinienem teraz zrobić to natychmiast wysłać płatnego 3,66 zł sms-a na odpowiedni numer.

 

Zdziwiłem się, bo przecież od mojego kontaktu sms-owego z tą stacją telewizyjną minęło sporo czasu. Konkurs, na który wysłałem zgłoszenie skończył się miesiące temu, a tu taka niespodzianka w postaci tego, że jakaś nowa komisja konkursowa zebrała się w mojej sprawie i ustaliła, że to właśnie ja mam tą wielką szansę na wygranie samochodu lub wielkiej gotówki w ich konkursie, o czym mnie zawiadamiają prze sms-a. Już miałem wysłać zgłoszenie do gry za 3,66,  pchany wdzięcznością za okazane zainteresowanie, gdy dostałem nową wiadomość. „Namierz telefon osoby za pomocą LOKALIZATORA! Chcesz wiedzieć gdzie ktoś jest, gdy nie ma cię w pobliżu? Ślij SZUKAJ POD (…) za 6,10 z VAT. I co teraz? Wygrać w konkursie czy może skorzystać z możliwości dowiedzenia się za całe 6,10 złotych gdzie jest ktoś, gdy mnie nie ma w pobliżu?

 

Każdego dnia dostaję po kilka wiadomości z obcych całkowicie dla mnie numerów telefonicznych z mniej więcej takim tekstem: Ktoś Cię kocha, jeśli chcesz wiedzieć, kto wyślij sms na numer taki to a taki za 2,44 z VAT. Dzięki uprzejmości nieznajomego mogę się też dowiedzieć za odpowiednią opłata, kto mnie obgaduje w danej chwili lub, kto jest moim wrogiem. Niedawno dostałem nawet „Tybetański Test: pomyśl imię Bliskiej Osoby. Z jakim kolorem Ci się kojarzy? Wyślij SMS: CZERWIEŃ, BIEL, LUB ZŁOTO NA 31(…). Wynik Cię zaskoczy!” Mnie zaskoczyło to, że oni naprawdę wierzą, że ja za te 6, 10 z Vat chcę dostać w wiadomości dokładne namiary na osobę, która mnie teraz kocha lub mnie nienawidzi lub, z jakim kolorem kojarzą się moje uczucia do bliskiej mi osoby. Aferą jest tu nie tylko to, że chcą wyłudzić ode mnie pieniądze, ale jeśli to poważna oferta handlowa to skąd mają wiedzę, że ” w ten weekend zaskoczy” mnie „osoba, która o” mnie „myśli”. I jeszcze udzielają mi rady informując, że tej mi bliskiej osobie „bardzo zależy na szybkim kontakcie”, i zastało „czasu jest mało”, bo ona „strasznie tęskni”.

 

Właściciele tych numerów telefonicznych nie tylko namawiają mnie do gry o wielką gotówkę czy samochód, oni mają też jak się okazuje wiedzę nadprzyrodzoną i nie tego świata. Przypomniałem sobie, że mam w pamięci telefonu taki sms: „Słyszysz dziwne odgłosy? Czujesz kogoś, obok ale go nie widzisz? Użyj Łowcy Duchów i sprawdź czy możesz czuć się bezpiecznie. Ślij STRACH” na odpowiedni numer. Zapłaciłbym i dziesięć złotych za jednego sms gdybym mógł zwrotnie dostać informację o tym, kto nęka mnie w dzień i w nocy wysyłając mi absurdalne oferty, których nie zamawiałem i których nie chcę. Ale pewnie ten byłby bardzo drogi.