Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Kłamstwo, czyli prawda tendencyjna

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Kłamstwa wielokrotnie powtarzane stają się prawdą – jak to trafnie ujął niemiecki mistrz propagandy Paul Joseph Goebbels. Od czasów, w których to zdanie zostało przez niego wypowiedziane minęło wiele czasu. Ich autor już dawno rozłożył się w proch, a jego tysiącletnia rzesza, której był rzecznikiem zamieniła się w pył. A jednak te jego słowa o kłamstwie przeistoczonym w prawdę ciągle są żywe. Zapewne nikt ze współczesnych powtarzaczy kłamstwa, które ma się stać prawdą nie przyznałby się do fascynacji małym brunatnym potworkiem z dawnej wielkiej rzeszy. Pewnie też niewielu z propagandzistów swej własnej prawdy nigdy nie słyszało tego przytoczonego na początku tego tekstu zdania. Ale za to z pewnością ich wypowiedzi przesiąknięte są do cna tym kłamliwym powtarzaniem dla uzyskania swej własnej wizji prawdy.

 

Cała Polska mogła zobaczyć w telewizji TVN jak pewna zakonnica bije po twarzy i szarpie za włosy niepełnosprawną dziewczynkę. Był to ewidentny utrwalony na filmie przykład przemocy wobec dziecka. Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzeczałby temu, co widać było na nagraniu. Jednak znalazł się jeden, co to nawet jak zobaczy, to nie uwierzy, że możliwa jest przemoc z ręki zakonnicy wobec niepełnosprawnego dziecka. Dziennikarze pokazali materiał, który sfilmował przypadkowy turysta, staroście augustowskiemu. Tego urzędnika jednak nie przekonało to, co zobaczyły jego własne oczy. – Może ktoś się za siostrę przebrał? – rzekł w wielkim swym przekonaniu o niemożliwości dokonywania czynów niegodnych i niemoralnych, przez ludzi w habitach.

 

Miał zapewne nadzieje, że jak będzie się trzymał swej wersji prawdy i ją wielokrotnie powtarzał to ona stanie się prawdą obowiązującą.  Faktycznie, potem starosta zmienił zdanie i krewką zakonnicę zwolnił z posady w domu opieki. Ale mam jakieś takie wrażenie, że on naprawdę nadal wierzy, że to zakonnica w przebraniu mu taki medialny wstyd na całą Polskę zapewniła. Czyli przekonał do swej prawdy przynajmniej siebie samego. Sprawą znęcania się nad dziećmi z domu opieki, prowadzonego przez siostry franciszkanki zajęła się augustowska prokuratura. Mam jednak przekonanie graniczące z pewnością, że siostry zakonne nadal na rozprawach sądowych, jeśli do takich oczywiście dojdzie, będą twierdzić, że zakonnica widoczna na filmie po prostu się broniła. Przecież w prawie wszystkich komentarzach do nagrań, urzędnicy nadzorujący dom opieki, oraz siostry ze Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi mówiły, że w całej sytuacji nie widzą nic złego. Że to, co widać na filmie to przykład samoobrony w wykonaniu siostrzyczki zakonnej.

 

– To było w jakiejś obronie koniecznej. Ja tutaj nie widzę wyraźnie, żeby ona targała ją za włosy. Ona trzyma ją za głowę – twierdziły siostrzyczki, gdy dziennikarze TVN poprosili o komentarz do nagrań. Naprawdę trzeba mieć głęboką wiarę w dobro zakonnicy żeby na nagraniu zobaczyć, że niepełnosprawna dziewczynka sama uderza twarzą w rękę zakonnicy a następnie podstępnie atakuje ją własnymi włosami. Siostrzyczka tylko humanitarnie przytrzymuje ją za włosy, aby się nie wyrywała. Faktycznie istne miłosierdzie. Ale przecież jak się powtórzy kłamstwo wiele razy to stanie się prawdą. A cały film z przemocą wobec dzieci to przecież nagrania tendencyjne, jak stwierdziły przełożone siostry zakonnej.