Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Po co od razu karać…

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Podziwiam głęboką wiarę naszych posłów. Wierzą w to, że tylko oni stanowią awangardę naszego narodu, a reszta obywateli, tego prawie czterdziesto milionowego kraju to ułomne stworzenia błądzące we mgle, niewiedzy i niezrozumieniu. To istoty, które nic nie wiedzą, nic nie pojmują i jak małe dzieci są podatne na wszelkie złe wpływy. Palcem trzeba wskazywać, co jest złe, a co dobre. Co wolno im czytać i oglądać? Bo jak im się czegoś nie zabroni ustawą, nie zapisze w prawie karnym, że czegoś nie wolno, to jak nic posłuchają złych podszeptów, niedobrych i złośliwych doradców i przejdą masowo na ciemną stronę mocy.

 

Rozumiem, że zawsze powinny istnieć jasno określone normy społecznego współżycia. Przyjmuję do wiadomości istnienie prawa, w którym jest zapisane, że nie wolno na przykład kraść czy zabijać. To oczywiste. I nie ma, co nad tym dyskutować i się o to spierać. Granica wolności człowieka powinna być tak ustalona, że wolność osobista jednostki kończy się tam gdzie jej postępowanie wpływa na dobro i życie innej osoby. Jednak wolałbym żeby w Polsce nie zabraniano myślenia. Żeby w Polsce nie zabraniano i karano za swobodne wyrażanie swoich poglądów na świat. Mogę zgodzić się, i nawet pochwalam prawo, które pozwala mi na życie bez poczucia zagrożenia ze strony przestępców. Ale nie mogę się zgodzić na to żeby nazywano mnie przestępcą, jeśli zapragnę myśleć inaczej, niż zgodnie z ogólnie przyjętą linią aktualnie rządzących.

 

A tak się niebawem stanie Sejm zatwierdzi nowelizację kodeksu karnego, która do zakazanych dotychczas symboli nazistowskich dodaje te komunistyczne. Jakoś tak trudno mi jest przyjąć do wiadomości, że za posiadanie znaczka z Leninem, książki Marksa czy proporczyka z sierpem i młotem na czerwonym tle trafię do wiezienia. A wszystko wskazuje na to, że nasi posłowie, nasi duchowi nauczyciele, którzy za nas wiedzą lepiej co jest dla nas dobre, a co nam zaszkodzi jednak zdecydują się na karanie nas słabych i podatnych na złą ideologię za posiadanie nośników nikczemności.

 

Jak dotąd tylko za propagowanie faszyzmu i totalitaryzmu można było trafić do więzienia. Można było trafić podkreślam, bo z tym pobytem w celi za propagowanie to już różnie bywało. Restrykcje karne nie powstrzymały paru miłych chłopców od pozowania do fotografii w znanym geście, który dla niektórych oznacza zamawianie pięciu piw. Mimo zakazu prawnego w Polsce od lat istnieją grupy, które jawnie na manifestacjach, w miejscach publicznych propagują treści, które śmiało można nazwać totalitarnymi. I nikt ich za to z zapałem nie ściga. Wręcz przeciwnie, co niektórzy trafiają nawet na zaszczytne miejsce prezesa w państwowej telewizji. Mimo tego, że w wielu przypadkach prawo to okazuje się martwe to jednak we wrześniu Sejm przyjął poprawkę do tegoż prawa, która to poprawka, za produkowanie i posiadanie wszelkich nośników o treści komunistycznej straszy karą nawet do dwóch lat więzienia.

 

Ale nie tylko w przypadku złych ideologii posłowie postanowili, że będą profilaktyczne karać by się zaraza nie rozniosła. To taj jak w przypadku grypy, lepiej jest izolować pacjenta, aby się inni od niego nie zarazili. Aby się za bardzo Polacy nie rozpuścili w hazardzie to przecież można zabronić im grania na automatach. Minister od finansów idzie nawet dalej w swym likwidowaniu zagrożeń. Teraz wymyślił, że z ulic znikną także automaty z maskotkami Jak już mają oddawać się hazardowi to najlepiej temu państwowemu. Najlepiej jest karać i zabraniać, bo to przecież ciemny ten nasz naród i za nic nie pojmie, że źle robi.  Nie grać, nie czytać Marksa, nie nosić koszulek z podobizną Ernesto Rafaela Guevara de la Serną, bo przecież jak nic się zarażą zła ideologią. A leczyć potem trudno. A może ktoś chciałby do tej mądrości, którą jak widać posiadają panowie i panie w sejmie dojść samodzielnie? Nie wolno? Jak widać nie, bo niektórzy wiedzą lepiej, co dobre a co złe.