Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Przyczyny wielu chorób…

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

Każdy, kto pali papierosy i ten, kto jest i zawsze był daleki od wciągania dymu tytoniowego, choć raz w życiu widział jednak napis na pudełku z papierosami informujący, że palenie może być przyczyną wielu chorób. Oczywiście przytoczyłem tu mniej drastyczną i bardziej ogólną informację zawartą na pudełkach z wyrobami tytoniowymi. Bo są też inne bardziej dosadne ostrzeżenia o tym, co nam grozi, jeśli sobie zapalimy. Czy to dobrze, że takie ostrzeżenia są na kartonikach z papierosami? Sam już nie wiem. Jeśli choć jedna osoba zastanowiła się nad tym, co tam napisano i nie zapaliła to dobrze. Ale zaciekawiło mnie to, że istnieje całe grono osób w sejmie i poza nim, które na wszystkim, co popadnie zamieszczałyby informacje ostrzegające o tym, że to, co legalnie kupujemy w sklepie może nas zabić lub przynajmniej przysporzyć nam kłopotów, pod postacią choroby.

 

Ostatni rewelacyjny pomysł z ostrzegawczą informacją należy do pewnego posła z Prawa i Sprawiedliwości, który chciałby, żeby na łóżkach w solarium znalazły się ostrzeżenia analogiczne do tych, jakie znajdują się na paczkach papierosów. Może to taki spóźniony odwet polityczny na byłym pośle Andrzeju, z dawnej partii koalicyjnej PiSu, który to polityk zbudował swój wizerunek wokół opalenizny z solarium właśnie? Możliwe, bo taki opalony przeciwnik polityczny jest bardzo niebezpieczny. Członkowie prawej i sprawiedliwej partii bardzie preferują, bowiem szarzyznę na twarzy i z daleka trzymają się od sztucznego słoneczka. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji polityków poprzez okienko telewizyjne.

 

Tak czy inaczej pomysł z ostrzeganiem o szkodliwości opalania się zamieszczony na łóżku powiększyłby ogromną liczbę zakazów i przestróg, jakie atakują nas na każdym kroku. Inny poseł z Prawa i Sprawiedliwości zapragnął umieszczania ostrzeżeń o szkodliwości nadmiernego picia alkoholu przez młode osoby czy kobiety w ciąży, który powinien jego zdaniem znajdować się na każdym opakowaniach piwa, wódki, wina, szampana, koniaku czy innych trunków tego typu. Czyli mamy sytuację taką, że państwo wydaje zgodę na produkcję substancji, która jest szkodliwa i może prowadzić do licznych chorób.  Następnie zezwala na jej sprzedaż w legalny sposób. Obkłada to wszystko podatkami i akcyzami a na koniec, to samo państwo namawia do niekupowania tych samych produktów i ostrzega przed szkodliwością działania czegoś, co samo zaakceptowało i z czego ciągnie zyski w postaci podatków. Czy tylko ja widzę tu niekonsekwencję?

 

Pan poseł od ostrzeżeń na łóżkach do opalania, poszedł w swej twórczości jeszcze dalej, bo poza naklejkami o szkodliwości proponuje rejestrowanie wszystkich klientów salonów z opalającymi łóżkami. Faktycznie jakże byłoby pięknie dla organów państwowych, gdyby posiadał on w swoich archiwach wszelkie informacje o tym, co pijemy, co palimy i w jakiej ilości, oraz oczywiście jak często chodzimy do solarium. Można by dodać rejestr tych wszystkich, którzy nałogowo grają w kasynach, tych, co to nie mogą żyć bez komputera i tych, co to uprawiają sporty ekstremalne. Bo jak sobie szkodzą, jak stwierdził pan poseł, to nie powinni liczyć na refundowane leczenie.

 

Jaka to oszczędność na państwowej służbie zdrowia! Za dużo komputera – zero refundowanych okularów. Za dużo pijesz i palisz – zapomnij o pomocy. Jedziesz samochodem – to na własne ryzyko, jak masz wypadek to już koniec nie ma możliwości leczenia. I oczywiście na komputerze i na samochodzie powinien pojawić się wielki napis o szkodliwości używania, które może grozić chorobą.