Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Dwa w jednym, czyli herb w herbie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

O ile wiem to każde miasto, małe czy duże, ma swój herb. Mój prowincjonalny gród ma nawet dwa herby.  Jeden taki codzienny – powiedzmy roboczy – oraz drugi na specjalne okazje, czyli odświętny. Przypomina mi to sytuację, o której opowiadał mi mój kolega ze szkoły, który miał w swojej domowej garderobie zawsze dwa oddzielne zestawy ubrań. Te robocze, codzienne do pracy oraz takie do kościoła, oficjalne i odświętne. I za żadne skarby świata nie wolno mu było używać odświętnego ubrania w dni powszechne. To było ubranie niedzielne, do kościoła, i było zarezerwowane tylko na ten dzień. I właśnie to „kościelne” określenie w stosunku do herbu mojego miasta pasuje tu idealnie. Bo symbol mojego miasta w wersji uroczystej zawiera po prawej stronie bramy herb papieża Jana Pawła II oraz labry z pokryciem białym i takim samym podbiciem.

 

Ostatnio stolica apostolska wydała komunikat, w którym informuje, że posługiwanie się papieskim imieniem, obrazem czy herbem, a także samym określeniem „papieski”, musi być uprzednio zatwierdzone przez Watykan. Kilka tygodni wcześniej odbyła się w moim mieście uroczysta sesja naukowa poświęcona herbowej symbolice.  Spotkali się na niej historycy, politycy, nauczyciele, pracownicy archiwum, przedstawiciele miejskich instytucji oraz wszyscy zainteresowani tym tematem. Jednak nawet wtedy, jak wynika z doniesień prasowych, nie zajmowano się istnieniem herbu w herbie. Ale chyba w obecnej sytuacji powinna się jednak odbyć kolejna sesja, na której by ustalono ponad wszelką wątpliwość, czy przypadkiem używanie herbu papieskiego nie narusza zasad ochrony wizerunku i tożsamości papiestwa. Pamiętam, że ponad dziewiętnaście lat temu, gdy uchwałą rady miasta wprowadzano obecnie obowiązujący herb miasta, jakaś delegacja wybrała się do Watykanu, jeśli mnie pamięć nie myli prosić o specjalne zezwolenia na używanie papieskiej symboliki. Ale czy takie uzyskała? Nie wiadomo. Nie ma o tym żadnej informacji w oficjalnych dokumentach na temat herbu, znajdujących się na miejskiej stronie internetowej. A w obecnej sytuacji, chętnie przeczytałbym stosowny komunikat magistratu, który rozwiałby całkowicie moje, oraz nie tylko moje wątpliwości, co do legalności używania herbu papieskiego w miejskim herbie.

 

Sytuacja, w której odświętny symbol miasta wzbudza wątpliwości, szczególnie w obliczu komunikatu stolicy apostolskiej, powinna być szybko wyjaśniona. Jeśli stolica Piotrowa pragnie ograniczyć posługiwanie się imieniem bądź herbem papieskim dla celów i czynności, nie mających nic, bądź niewiele wspólnego z kościołem katolickim, to może warto sprawdzić czy używanie takiej symboliki w herbie miasta nie narusza tych zasad. A chyba używanie papieskiego symbolu w herbie miasta niewiele ma wspólnego z działalnością tej wspólnoty wyznaniowej. Na stronie miejskiej możemy za to wyczytać, że herb mojego prowincjonalnego grodu, zawierający jednak odniesienia światowe może być „używany w celach identyfikacyjnych jedynie przez organy i instytucje miejskie, miejskie jednostki organizacyjne, osoby prawne, których jedynym właścicielem jest miasto oraz spółki prawa handlowego, których wszystkie akcje lub udziały są własnością miasta”. W świetle tych słów zasadne jest pytanie czy miasto ma pozwolenie na używanie papieskich symboli, jeśli tak dokładnie zadbało o to żeby każdemu, kto zapragnie używać miejskiego herbu przechodził procedurę uzyskania stosownego pozwolenia.

 

Przez ostatnie dwadzieścia lat, nie można było ustalić herbu takiego, który byłby poprawny i nie mieszał rożnych stylów, pojęć i gatunków. A jest w nim pełno nieprawidłowości.  I teraz do wątpliwości związanych z kolorystyką herbu, umieszczeniem tam koloru żółtego, jako synonimu złota doszła kolejna wątpliwość. Niepoprawnie – zdaniem specjalistów – jest umieszczona korona w herbie. Jak wyjaśniają specjaliści, koronę umieszczano bezpośrednio nad literą, gdy mamy do czynienia z inicjałem królewskim. Natomiast, gdy chodzi o monogram miasta królewskiego, korona powinna się znaleźć nad tarczą, nie literą. Ponadto nie powinniśmy mieć dwóch różnych wersji herbu. Podobno nasz herb jest pokazywany na wykładach na uniwersytecie, jako negatywny przykład – twierdził podczas wspomnianej już tu specjalnej sesji poświęconej miejskiej heraldyce, pewien radny miejski. Symbol mojego miasta zdecydowanie zasługuje na to, żeby nie budzić żadnych wątpliwości. A teraz do tych wątpliwości, które mieliśmy od lat należy dodać kolejny: czy herb w herbie jest legalnie używany?