Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Flagi czasu patriotów

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

– Mamusiu… a co to za chorągiewka… ta z gwiazdkami? A biała z czerwonym? A ta obrazkiem – słyszałem jak mały chłopczyk na ulicy pytał swoją mamę wskazując palcem na słup oświetleniowy przystrojony trzema flagami. Miejską, narodową oraz Unii Europejskiej. Na swoje pytanie dostał wyczerpującą odpowiedź od rodzica. Ale gdy zadał kolejne pytanie, tym razem o to, po co tak wiszą te flagi w całym mieście, jego mama chyba już nie wytrzymała i odpowiedziała krótko: żeby było ładniej. Faktycznie w całym mieście jest teraz pełno flag. I tak było przez ostatnie kilka tygodni podczas żałoby narodowej. Teraz nagle, jak nigdy wcześniej, Polacy zaczęli wywieszać narodowe barwy na swoich domach, czy na balkonach własnych mieszkań. Tragedia w Smoleńsku spowodowała w naszym narodzie wielki wybuch uczuć patriotycznych i przez to prawie każdy chciał zamanifestować to, że czuje się Polakiem. Nie czyniliśmy tego przez lata, ani w święto niepodległości ani w święto konstytucji trzeciego maja a teraz proszę… Flaga w każdym oknie. Na samochodzie. Na rowerze. Na motocyklu i na ciężarówce. Prawie wszędzie. Ale czy wiemy, że nie zawsze nasze uczucia patriotyczne są zgodne z ustawą?  Bo jak wszystko w naszym kraju zasady wywieszenia flagi narodowej też są dokładnie opisane w odpowiedniej ustawie. W państwie nic przecież nie jest pozostawione przypadkowi lub potrzebie chwili.

 

Każdy, lub prawie każdy zna od dzieciństwa wierszyk zaczynający się od słów: Kto Ty jesteś? Polak mały! Nazywany również Katechizmem polskiego dziecka. Ten napisany w tysiąc dziewięćset pierwszym roku, przez polskiego poetę neoromantycznego Władysława Bełzę utwór, w prosty sposób wykłada nam, kim jesteśmy i jakie są nasze narodowe symbole. Na pytanie zawarte w wierszu – jaki znak Twój?, Pada jasna i prosta odpowiedź: Orzeł biały. Mowa tutaj oczywiście o godle Polski. Każdy Polak wie, że godłem Polski jest biały orzeł w koronie na czerwonym tle. Wygląd naszej flagi państwowej precyzuje ustawa o godle, barwach i hymnie z tysiąc dziewięćset osiemdziesiątego roku. Jak wiadomo przepisy są najważniejsze, więc nie ma tu żadnej dowolności.
Flaga państwowa, jak to określa ustawa, to dwa pasy – bieli i czerwieni, tworzące prostokąt o przepisowej proporcji pięć na osiem, przy czym na górze zawsze znajduje się biel. Biel jaka powinna być każdy wie. To proste. Problem pojawia się, jeśli pomyślimy o czerwieni na fladze. Na mojej kamienicy wisi osiem flag narodowych i tylko dwie z nich są takie same i w tych samych odcieniach czerwieni, bo przecież jedna czerwień drugiej nierówna. Choć jeśli chodzi o biel jednej z nich, to też można by mieć zastrzeżenie. Bo szarość to jednak nie biel.

 

Chyba niewielu wie, że zgodnie z zaleceniami komisji heraldycznej przy ministerstwie spraw wewnętrznych i administracji, kolor czerwieni na naszej fladze to po prostu sto procent magenty w drukarskim systemie CMYK. Wracając do przykładów z flagami na mojej kamienicy. Co trzecia jest tam wykonana z innego materiału. Niektóre mają jeszcze dodatkowo herb z białym orłem w koronie. Słyszałem kilka dni temu rozmowę sąsiadów o tym, że flaga na balkonie jednego z nich nie jest poprawna, bo z orłem. Okazuje się, że taka flaga jest jak najbardziej prawidłowa. Oczywiście jej wygląd też został ujęty w tej specjalnej ustawie przed trzydziestu lat. Ale taka flaga, jako państwowa, z godłem, nie może być powszechnie używana. To znaczy możne być używana… Ale nie przez szaraków obywateli. Taka biało – czerwona z godłem, przysługuje wyłącznie polskim placówkom dyplomatycznym, lotniskom, portom oraz statkom handlowym, gdzie jest używana jako bandera. Dopuszczono ją taż do używania przez wojsko, ale tylko poza granicami kraju lub w kontaktach z zagranicą. Niby takie proste a jakie skomplikowane.

Flagę też trzeba odpowiednio wywiesić. W ustawie jest sprecyzowanie, że przy wywieszaniu flagi pionowo, biel powinna znajdować się po lewej stronie dla patrzącej na nią osoby. Flaga powinna też być zamocowana na drzewcu. Nie tak jak to u mnie w kamienicy. Jedna zawieszona jest tam na balustradzie balkonu, a inna zwisa po prostu z parapetu okna. W ustawie zapisane jest też, że fladze narodowej należy się szacunek. Więc może nie bardzo pasuje wywieszanie naszych narodowych barw, na czym się da i gdzie się da. Może porwany i szamoczący się na wietrze skrawek biało – czerwonej tkaniny, przywiązany do anteny samochodowej, nie jest wyrazem szacunku, jeśli jest on porwany i pobrudzony. Może warto przypomnieć o tych zasadach tuż przed ustanowionym na drugiego maja świętem flagi. Bo manifestowanie uczuć patriotycznych tez nie może być tak proste jak się wydaje. Wszystko to wymaga zastosowania się do odpowiedniej ustawy. Może w czasie podziałów na tych prawdziwych patriotów, i tych, co nie sprostali, warto zapoznać się z zasadami żeby nie narazić się na złamanie ustawy.  Bo u nas nawet uczucie patriotyczne musi być zgodne z ustawą. Może ci, co ubolewają nad tymi, którzy okazali się niegodni miana prawdziwych Polaków, bo nie wywiesili flagi, sami zastanowią się czy aby to, co powiesili w oknie swojego domu to naprawdę jest flaga zgodna z ustawą kraju, który poprzez ten symbol chcą uszanować. Bo jeśli nie ma tu przypadkowości to niech jej naprawdę nie będzie.