Ręka w rękę po wyższe ceny
To ta wredna niewidzialna ręka rynku co kilka dni zmienia ceny na stacjach benzynowych na coraz to wyższe. Ten ukrywający się silnoręki, robi to zapewne pospołu z podstępnymi wewnętrznymi mechanizmami funkcjonowania gospodarki. Te czynniki od nikogo niezależne tak się na nas ostatnio uparły, że co rusz sprowadzają na nas podwyżki. Czy Ciebie drogi Czytelniku nie dziwi, że za wszystkie te skoki cenowe tak naprawdę nikt konkretnie nie odpowiada? Nie ma winnych są tylko zadziwieni. Nie ma winnych są tylko zaskoczeni. A wszystkim sterują duchy wolnego rynku. Nikt na tym nie zarabia, przynajmniej teoretycznie, tylko to się jakoś tak samo z siebie dzieje. Bo przecież każda podwyżka cen jest podyktowana ogólną sytuacją na rynku. – Kto to widział żeby cena za litr paliwa wynosiła prawie pięć złotych – żalił się tak do wszystkich i do nikogo konkretnego pewien kierowca na stacji benzynowej? – Jeszcze nie widziałem, ale pewnie zobaczę… i te pięć złotych… i sześć złotych za litr też pewnie niedługo zobaczę – odpowiedział mu drugi z kierowców w kolejce do dystrybutora. – I kto za to odpowiada? – starał się znaleźć winnego ten pierwszy. – Nikt, to rynek sam to reguluje. Cena ropy na świecie wzrosła – starał się wyjaśnić ten drugi. – Trzeba płakać i płacić, co pan zrobisz… jeździć trzeba – wyraził swą wielce pesymistyczną opinię kolejny kierowca. Tankując auto tak się zastanawiałem nad tym, że równie dobrze można tę niewidzialną rękę rynku uczynić odpowiedzialną za wszystko. Za wszelkie trudności i kłopoty, które nas spotykają w gospodarce. Za obniżkę realnych wynagrodzeń nie odpowiada nikt i nic, poza ogólną sytuacją na rynku pracy. Za podwyżki cen paliw – już wyjaśniłem – że nikt nie odpowiada poza duchem i tymi, co tam w dalekich krajach tę ropę z ziemi wydobywają. Za podwyżki cen gazu czy elektryczności też nie ma odpowiedzialnych, bo przecież praw ekonomii nie można przekonać do zaniechania podwyżek. Jeśli cena węgla kamiennego wzrośnie próżno szukać winnego, bo to przecież niczyja wina. Jak chleb, masło, czy mleko w sklepie zaskoczą nas swoimi cenami to winić trzeba … no może tylko wyższe ceny prądu i paliwa.
I kółko się zamyka. A za wyższy Vat? Oczywiście odpowiedzialna jest ogólna sytuacja w państwowych finansach. Dodatkowo można na działalność niewidzialnej ręki rynku zwalić też to, co i tak jest niewidoczne, czyli nowe drogi i autostrady. Plus jeszcze chaos na kolei na przyczepkę. A ja mam takie nieskromne marzenie. Wiem, że nieosiągalne. Ale co ja zrobię, że takie mam. Chciałbym poznać – z imienia i nazwiska – tego pierwszego w tym łańcuszku przyczynowo skutkowym. Tego pierwszego, który zmienił cenę na wyższą tak, by potem wszyscy inni mogli się na niego powoływać przy każdej swojej podwyżce cen. Bo przecież gdzieś na świecie, w czasie lub przestrzeni musi istnieć ten pierwszy odpowiedzialny, który to wszystko spowodował. Bo teraz mam takie nieodparte wrażenie, że niewidzialna ręka niewidzialną rękę myje i świetnie się niektórym z tego żyje.
