Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Istny tłumok, czyli porady dla pań posiadających służące

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 3

Sylwester, przynajmniej dla mnie, to czas, w którym często powracam do czasów już minionych. Wspominam to, co się wydarzyło w moim życiu i w świecie mnie otaczającym podczas mijającego roku. Podsumowuję po prostu. Gdy przeszukiwałem swoją domową biblioteczkę poszukując inspiracji w dziedzinie kulinariów natrafiłem na książkę kucharską z dawnych lat. Miałem przygotować sałatkę na dzisiejszy wieczór i brakowało mi pomysłów. A gdzie ich miałem szukać jak nie w książkach kucharskich. Mam ich kilka, ale sam nie wiem, dlaczego najbardziej zainteresowała mnie dziś ta, która jest w moim zbiorze najstarsza. Nie jakaś starodawna sprzed kilku wieków, ale swoje lata już ma. Alina Gniewkowska „Współczesna kuchnia domowa’, Wydawnictwo E. Kuthana Warszawa – Kraków. Przeczytałem na okładce. Przekartkowałem księgę, ale pierwszy z brzegu przepis już mnie zniechęcił. Bo to i ilości produktów potrzebnych do przyrządzenia potrawy nie przystają już do naszych czasów oraz tak ogólnie za tłusto to wszystko wyglądało. I pewnie tak by smakowało. A przecież teraz wszystko ma być light. Dlatego nie widziałem szansy na skorzystanie z tych przepisów… Ale pod koniec książki znalazłem coś bardzo ciekawego, rozdział zatytułowany: Przypomnienia dla gospodyń. I teraz jego fragment pozwolę sobie zacytować: Teraz maleńka uwaga dla Pań, które są o tyle szczęśliwe, że w dzisiejszych ciężkich czasach mają służące. Pani powinna dbać o to, by służąca miała to, co jej się należy, starać się o to, żeby miała zaufanie do swej Pani, gdyż to ją od złego może uchronić. Jeśli nie umie czytać, nauczyć ją, wybierać jej książki interesujące, z których będzie jakiś pożytek. Wytłumaczyć jej, że życie nie jest igraszką, że i ona jest do tego stworzona, by mieć kiedyś swoje domowe ognisko, że powinna się nauczyć oszczędności, dać jej wskazówki i rady, jak zarobionym groszem obracać, radzić jej, ażeby sobie po trochu sprawiła bieliznę, a później o „łachach” myślała. Dbać o to, żeby dziewczyna była czysta, nie żałować jej mydła do prania. (…) podając do stołu dziewczyna powinna się przyczesać i nałożyć fartuch, a tym bardziej, jeśli są goście. Bardzo często widziałam, że Panie nie bardzo zwracają uwagę na swoje służące i nieraz w zamożnych domach służąca wchodzi do pokoju jak istny „ tłumok”, nie wie, jak się podaje do stołu, palta podać nie umie etc. No tak… tyle z książki… jak to wiele się zmieniło…  może znów się zmienia… I znów stanie się to aktualne. Znów są ciężkie czasy, a niektóre Panie posiadają służące.