Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Czarno-biały świat testów

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

Nie lubię testów sprawdzającychmoje kwalifikacje czy osobowość, bo jak sprawdzić na podstawie suchychodpowiedzi „ tak” lub „nie”, jakim jestem człowiekiem. Czasem nie można napytanie odpowiedzieć jednym słowem. Bo wszystko zależy od okoliczności, dojakich się to pytanie odnosi. Kiedyś wyczytałem w teście pytanie: Czy zdarzyłoci się w pracy przekroczyć swoje uprawnienia? No i jak tu odpowiedzieć? Jeśliopowiem „tak” to od razu staje mi przed oczyma urzędnik, którego ściga prokuraturaza przekroczenie uprawnień. Czyli chyba źle, jeśli potwierdzę, że przekroczyłemswoje uprawnienia. Ale jeśli przyjmiemy założenie, że dopuściłem sięprzekroczenia w dobrej wierze to, co w tedy? Jeśli zauważam, że mój kolega zpracy sobie z czymś nie radzi a ja mam chwilę wolnego czasu to mu pomogę,choćby nie leżało to w zakresie moich służbowych obowiązków. Inne pytaniebrzmiało mniej więcej tak: satysfakcję z życia mogą dać tylko duże pieniądze,które wydajesz na własne potrzeby. No, w zasadzie to jest w tym dużo racji.Pieniądze szczęścia nie dają, ale zdecydowanie ułatwiają życie. No, więc powinienempowiedzieć, że ważniejsze są dla mnie sprawy powiedzmy natury duchowej czyraczej potwierdzić, że uwielbiam pieniądze wydawać i to jest dla mnie satysfakcjonujące.No nie da się tak po prostu wybrać. Nie cierpię tej naszej kultury pieniądza,którą zaszczepiono nam dwadzieścia lat temu. Wolę zdecydowanie być, niż mieć.Ale znów staję przed pytaniem czy tak zupełnie da się dziś zapomnieć opieniądzach. Przecież, jeśli ważne jest dla mnie czytanie książek czy regularnewizyty w teatrze to i tak na to muszę posiadać pieniądze. Czyli jeśli odpowiemtwierdząco na pytanie, że „satysfakcję z życia mogą dać tylko duże pieniądze”to wyjdę na osobę, która świata nie widzi poza kasą. Jeśli nie dodam, że przedewszystkim zarabiam, aby wydawać na sprawy duchowe to zupełnie zmienia to sens.Czyli uważam, że na tak zadane pytanie nie można odpowiedzieć tylko „ tak” lub„ nie”. – Uważam, że nie mam kłopotów z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi – tokolejne pytanie z testu. Znów nasuwają mi się ambiwalentne odpowiedzi. Sąprzecież ludzie, z którymi nawiązuję kontakt tak od razu.  Ale są tacy, z którymi nie udało mi się nawiązaćkontaktu z wielu powodów i czasami kompletnie nie ode mnie zależnych. Ogólniełatwo nawiązuję kontakt z ludźmi, ale przeważnie z tymi, z którymi chcę takiegowejścia w relacje międzyludzkie.  Czylipowinienem odpowiedzieć zdecydowanie twierdząco na tak zadane pytanie. Ale wypadałobyteż zrobić zastrzeżenie. Zapytano mnie w teście czy: ludzie, którzy kierują sięw swym życiu głównie uczuciami, mają mniejszą szansę na wybicie się. Czy jawiem? Jak powiem „tak” to wyjdę na bezdusznego i wypranego z uczuć, co to „ potrupach” do celu. A jeśli odpowiem, że „ nie” to może się okazać, że uczuciaprzeszkodzą mi w biznesie, bo będę się rozczulał nad losem pracowników wwiększym stopniu niż rzetelnie oceniał ich przydatność w firmie. I tak źle itak niedobrze. Pewnie wielu psychologów i doradców zawodowych się ze mną nie zgodzi,ale ja naprawdę uważam, że świat nie jest czarno-biały. I nie da się poznaćczłowieka na podstawnie jego odpowiedzi w testach.