Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Po twarzy widać

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 2

– Oni tam strajkują, bo niedostali szesnastej pensji – powiedział mój znajomy komentując sytuację wGrecji. – Tam rozrabiają na ulicy tylko ci z budżetówki, którym urwały sięprzywileje – dodał.  Mój kolega jestprywatnym przedsiębiorcą. Jest człowiekiem o poglądach… no nie wiem jak jenazwać, choć egoistyczne, chyba najlepiej tu pasują. Ale przecież on taki niejest. Ale co ja tam wiem. Ja go znam tylko z kilkuminutowych spotkań, co kilkamiesięcy czy tygodni. Kiedyś było inaczej. Ale teraz żyjemy w dwóch osobnychświatach. On jest biznesmenem. A ja nadal pozostałem przedstawicielem wolnegozawodu. On zarabiał pieniądze, a mnie pociągała idea i praca, która częstozahaczała o wolontariat. I może, dlatego ja na zdjęciach z Grecji widzęprotestujących robotników, którzy nie chcą wegetować za grosze a on widzinierobów, którzy nie rozumieją, że doszło do „nieprzewidzianych okoliczności” iteraz trzeba zaciskać pasa.  Podobnieróżniliśmy się w ocenie tego, co się działo w Hiszpanii. On wspominał coś olewackiej dziecinadzie na ulicach Madrytu, a ja o buncie pokolenia, które niema już nic do stracenia, bo nawet marzenia straciło. Najczęściej w takichpolitycznych sporach staram się zachować spokojny ton. Raczej słucham i zadajępytania. Nie chcę nikogo nawracać na siłę. – Znasz kogoś, kto tam mieszka i był na tej demonstracji? – zapytałem znajomego,gdy ten po raz kolejny zaczął się rozwodzić nad tym, jakim skandalicznymskandalem jest ten grecki problem.  –Nie, nie znam – a co to ma do rzeczy? Przecież po twarzach widać kim są –usłyszałem w odpowiedzi. Nie miałem możliwości głębszego zapoznania się z jegoteorią dotyczącą związków twarzy z miejscem pracy jej posiadacza. Kolega przeszedł,bowiem do opowieści o tym, jak to przyjemnie spędził ostatnie dwa tygodnie wśródziemnomorskim kurorcie. Zawsze, gdy słucham jego wywodów zadziwia mnie to,jak bardzo zmienia się punkt widzenia w zależności od zasobności portfela.  W zasadzie powinienem sobie zdawać z tego sprawę,jakim on jest człowiekiem. Przecież ewolucję jego poglądów na politykę,społeczeństwo czy ekonomię mam możliwość obserwować niemal przez całe mojedorosłe życie. Ale nie zmienia to faktu, że zawsze potrafi mnie czymśzaskoczyć. Wiem z autopsji jak prowadzi on swoje interesy i jak potrafi być wnich ogólnie mówiąc bezwzględny. Nie zdziwiłem się więc zbytnio tym, cousłyszałem o protestujących na ulicach Aten czy Madrytu. Przecież, co chwilęsłyszę podobne opinie w telewizji czy czytam o nich w gazetach. Ale zauważyłempewną nowość w jego wypowiedzi. Co mu przyszło do głowy, aby powiązać fizjonomięprotestujących z tym gdzie pracują? Czy po mnie widać czym się zajmuję? Czy ponim widać, że jest tym, kim jest?  Skądmu się to wzięło? I nagle mnie olśniło! Przecież ja już gdzieś słyszałempodobne rewelacje!  – Nie sądzę, żeby byłdużo mądrzejszy niż po twarzy można zobaczyć – powiedział o polityku zkonkurencyjnej opcji, pewien polityk prawy i sprawiedliwy. No tak, wszystko sięzmienia. Nawet ten mój znajomy. Wyglądem nawet zaczął przypominać znanego polityka.Obydwaj są wzrostu… no nie należą do najwyższych. Jedno jest pewne.  Połączyła ich rewolucyjna metoda oceny mądrościludzkiej po wyglądzie ich twarzy.