Białe flagi
Jestem przekonany, że politycy coraz częściej używają metafor,bo po prostu tak jest im łatwiej. Każdy może sobie dowolnie zinterpretowaćwypowiedz, więc nie mam potem problemów z dotrzymaniem obietnic. Mam wrażenie,że w wypowiedziach naszych polityków jest coraz mniej konkretów a coraz więcejtakiego zwykłego lania wody. Czasem jeszcze trudniej jest zrozumieć co polityk miałna myśli niż jest to w przypadku poety. – Co poeta miał na myśli – zadawano miw szkole takie pytania. Teraz gdy słyszę wypowiedzi niektórych polityków, samsobie zadaje takie pytanie i znów mam kłopot z interpretacją. – Jeżeli DonaldTusk w tych warunkach będzie gotów dyskutować, to spełni jeden mój warunek. Alejest także drugi – zwinięcie białej flagi, zarówno w stosunkach wewnętrznych,wobec możnych w Polsce, ale i wobec możnych poza Polską. To jest warunekmerytorycznej dyskusji – mówił pan prezes prawych i sprawiedliwych nakonferencji prasowej. No dobra, powiedział… Ale o co mu chodziło? Pytałem moichznajomych takich co nie obca jest im ideologii tej partii to też mogło oznaczaćta biała flaga. – Przestać prowokować – wydarł się na mnie znajomy gdy spytałemczy mógłby mi łaskawie wyjaśnić o co kamam z tymi flagami. Czy to przenościeczy też może faktycznie jakieś białe sztandary powiewają nad kancelariąpremiera? Jeśli to metafora to bardzo mglista. Za nic nie wiem i nie tylko ja oco w tym chodziło. Co za flagi? Jakie zwiniecie? – Donald Tusk powiewa białąflagą, wymyśla coraz to nowe preteksty, żeby go nie krytykowano. Ostatnioogłosił, że nie można go krytykować z tego względu, że mamy prezydencję,przedtem wszystkiemu winien był prezydent, później PiS był wszystkiemu winien –rzekł onegdaj prezes prawych isprawiedliwych. – Mhhh… może to jakaś obsesja na punkcie flag w kolorze białym?– dociekał mój znajomy. Fakt co w tym musi być?
