Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Co z tą nazwą?

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– No nie, trafi mnie… zaraz odwiozą mnie do Tworek… jak nic mnie za chwilę szlag trafi… co za ludzie, gdzie oni mają rozum – usłyszeliśmy głos kolegi. Słowa dobiegały zza parawanu, który stanowiła gazeta, którą właśnie czytał. – Błagam, tylko nie o polityce, bo przysięgam zwymiotuję – wykrzyknął drugi ze znajomych. Ale było zdecydowanie za późno. Wiadomo, nie da się uniknąć tego tematu nawet jak się bardzo tego chce. I tym razem, ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy znów się zaczęła dyskusja o uczestnikach kampanii wyborczej.  – Adam, czy ty z racji swych sympatii politycznych możesz mi wytłumaczyć, co oznaczają słowa: prawo i sprawiedliwość? – Zapytał kolega składając gazetę z podejrzaną gorliwością i starannością. – O co ci znów chodzi – zapytał nasz przyjaciel, zwolennik prezesa. – Zaraz wyjaśnię, ale na początku chciałbym poznać twoją wykładnię nazwy tej partii – nalegał kolega. – Proszę, bardzo – rzekł Adam i uprzejmie nam wyjaśnił, że sama nazwa wskazuje, to, co według niego jest najwyższą wartością dla jej działaczy partyjnych. Wspomniał, zastrzegając, że to jego interpretacja, że nazwa jest jak sztandar, który mam wskazywać, że partia przywiązuje wielką wagę do poszanowania zasad prawnych i do sprawiedliwości. Wyjaśnianie trwało kilka minut i reszty nie będę tu przytaczał, bo wszystko było w podobnym tonie i miało mniej więcej podobny sens. – Czyli zasadniczo, to ma tam znaczenie poszanowanie dla prawa? – Dociekał kolega, którego wnerwiła notka w gazecie. Adam potwierdził, dodając kilka zdań o oczywistej oczywistości tego, że dla pis-u prawo jest ważne. – To, dlaczego, rzecznik partii zapowiedział, że przedstawiciel prawych i sprawiedliwych, nie pojawi się w czwartek w sądzie, który o godzinie trzynastej rozpatrzy pozew ludowców – zawołał kolega z taką miną, jakby przyłapał Adama na jakimś straszliwym kłamstwie. – Ale o co ci chodzi? – Zdziwił się Adam. – A o to, że z nimi tak zawsze… tak to prawo jest najważniejsze! A jak przyjdzie, co do czego, to nawet im się nie chce do sądu wybrać – gorączkował się kolega uderzając złożoną gazetą w biurko. Padło tam wiele jeszcze słów, ale w jednym się zgadzam. Jeśli przedstawiciel partii mówi, że „wytaczanie (…) procesów jest przedsięwzięciem o charakterze kabaretowym” to nie wiem jak to się ma do słów „ prawo” w ich nazwie. Bo mnie się zawsze wydawało, że po sprawiedliwość, to raczej trzeba się udawać do sądu i z szacunku do prawa trzeba w sądach bywać. Ale widać mnie się tylko znów coś tylko wydaje. A gdy sąd nakazał sprostowanie wypowiedzi o posłach PSL, prezes zauważył, że warto zastanowić się „nad sytuacją polskiego wymiaru sprawiedliwości”. Ludwik XIV, król Francji zwykł mówić „ państwo to ja” odnoszę wrażenie, że teraz niektórzy politycy uważają że prawo i sprawiedliwość to oni.