Takie moje gorzkie żale
Dostałem list, że: „dziękujemy za zainteresowanie! Niestety nie udało Ci się przejść kwalifikacji (…). Ilość zgłoszeń była bardzo duża, a wybór niezwykle ciężki”. Nic to dla mnie nowego. Przez tyle lat mego życia przyszło się przyzwyczaić to takich wieści. Przeważnie w ten deseń zaczynają się wszelkie listy, które dostaje, gdy tylko najdzie mnie ochota żeby się socjalizować.
Ale żal jest, że się na mnie nie poznali. Ja tu do nich ze szczerego serca, że od lat pisze mojego pesymistycznego bloga i mam wrażenie graniczące z pewnością, że teraz właśnie nadszedł ten właściwy moment, aby moje pisanie nie tylko przyciągało rzesze czytelników, czy też w jakimś sensie ewangelizowało społeczeństwo, ale także przyniosło wymierne korzyści finansowe. A Ci do mnie w odpowiedzi, że „dziękujemy za zainteresowanie! Niestety nie udało Ci się przejść kwalifikacji”. No i znów poczułem się jakby mnie wyrzucono z harcerstwa. Tam też nie za bardzo chciałem należeć, ale jak już mnie wyrzucono, to lekki żal był. Czytaj więcej
