Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Zapiski z polowania

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Trwali tam w oczekiwaniu ponad dwie godziny. Przez ten czas zdążyli całkiem dobrze zjeść i sporo wypić. Dość dokładnie omówili większość spraw bieżących jak i tych zaległych. Jednak przede wszystkim byli już nieźle wstawieni i to było ważne, choć nie najważniejsze tego dnia. W zasadzie nigdzie im się nie spieszyło, to przecież obaj czuli, że już czas najwyższy. Kiedyś trzeba było zacząć polowanie. Zwierzyny łownej było na razie mało, ale jak to wieczorem, coraz więcej zbierało się jej przy tym nad wyraz modnym w tym sezonie wodopoju.  Trzeba było tylko zaczekać.

Przez to, co pływało już w ich organizmach w znacznych ilościach obaj stali się bardziej otwarci na świat. A co za tym idzie nabrali większej ochoty, aby zapolować i co ważne coś w końcu upolować. Jak na razie jednak tylko obserwowali zwierzynę, która parami, czasami pojedynczo, ale najczęściej w grupkach po parę sztuk, przechadzała się po ich terenach łowieckich. Trzeba było tylko cierpliwie wyczekać odpowiedniego momentu i zaatakować.