Wyznania zepsutego dnia następnego
Zepsułem się. Całkiem się zepsułem. Kiedyś to mogłem sporo wypić i tego nie odchorować dnia następnego. I wcale nie dla tego, że byłem młodszy. Były to czasy, kiedy nie uległem modzie na zdrowe życie i byłem całkiem normalnym facetem. Potrafiłem pić cały tydzień, co ja mówię, cały miesiąc potrafiłem pić dzień po dniu i nic. Okaz zdrowia i żadnych dolegliwości dnia następnego. Żadnego przesadnego uszczerbku na zdrowiu. A teraz? Teraz postanowiłem być zdrowszy – za namowa społeczeństwa – i okazało się, że to pragnienie całkowicie mnie zepsuło. Czytaj więcej
