To nie jest kraj dla starych ludzi?

Obublikował pavvel dnia

Jako człowiek już wiekowy, może jeszcze nie staruszek, ale jednak leciwy, czasem zastanawiam się jak mam dalej funkcjonować w społeczeństwie, które przecież żywotność, sprawność fizyczną czy ogólnie młodość stawia na piedestale. Na moje rozterki odpowiedzieli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, którzy w projekcie noweli do ustawy zawarli sugestie, że widok starszych osób źle wpływa na rozwój dziecka.

Jako osoba na dożyciu, oraz jako jednostka przymusowo to przymusowo, ale jednak osadzona na stałe w społeczeństwie, mam taką prośbę do rządzących żeby mnie na ten czas, który mi jeszcze pozostał na tym łez padole, nie zamykać w getcie i dać mi możliwość swobodnego spacerowania po ulicach.

Ja tam wiem, że to już nie to ciało co kiedyś, że nie po naszoprzaśnokatolicku tak leźć ludziom przed oczy ze swoją starością, ale w ramach tego, że z dużym prawdopodobieństwem wszystkich nas czeka taki sam los, to znaczy zestarzejemy się nieuniknienie, apeluje do młodszych o wyrozumiałość dla starszych wiekiem.

– Dzieci (przebywające w placówce opiekuńczo-wychowawczej) wychowując się w otoczeniu starości, choroby i śmierci, stykają się, na co dzień z dramatem samotności ludzi częstokroć pozbawionych wsparcia najbliższej rodziny – można przeczytać uzasadnieniu projektu jednej z noweli do ustawy autorstwa posłów Prawa i Sprawiedliwości. – Funkcjonowanie w takim otoczeniu jest bardzo trudne dla osób dorosłych. Tym bardziej trudno uznać je za odpowiednie dla prawidłowego kształtowania postaw i rozwoju emocjonalnego dzieci – czytamy dalej.

W skrócie rozchodzi się posłom PiS-u o to (tak przypuszczam, bo to nigdy przecież do końca nie wiadomo) żeby placówka opiekuńczo-wychowawcza nie mogła znajdować się na jednej działce ani w jednym budynku z „inną jednostką organizacyjną wspierania i systemu pieczy zastępczej”, czyli z domem starców dla przykładu. Z tego zapisu jasno wynika, że zdaniem autorów projektu nowelizacji ustawy otoczenie osób starszych źle wpływa na „kształtowanie postaw i rozwoju emocjonalnego dzieci”.

Wiem, że pewnie troszeczkę przesadzam, bo przecież powszechnie wiadomo, że politycy przeważnie bredzą trzy po trzy, ale przecież większe bzdury władzuchna wprowadzało w życie. Dlatego obawiam się, że kolejnym krokiem w ramach dobrej zmiany będzie propozycja izolowanie osób starszych z najbliższego otoczenia, tak żeby młode społeczeństwo oraz przede wszystkim ich dzieci nie musiały oglądać starości.