Tag Archives

242 Articles

pesymistyczny.pl

Standardy bez sensu, bez zrozumienia

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– O nie! Znów tu jestem – to pierwsza reakcja o poranku. No i się zaczyna. W śnie jest obecna. Ale tak inaczej. W realności dnia jej nieobecność jest nie do zniesienia. Nie wiem, dlaczego tak mam. Przecież nic w zasadzie się nie zdarzyło złego. Ale ta myśl, że już więcej może wcale się nie zdarzyć jest wielce dołująca.  

pesymistyczny.pl

Versuch

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Pan szanowny to taki bardziej ostatnio radosny? Taką mam obserwacje pana osoby. I chyba się nie mylę, co do powyższego? Tak z dwa tygodnie już chyba w tej radości pan pływa. Aż żal patrzeć, co się z panem porobiło – pozwoliłem sobie na mały żarcik, bo on faktycznie, choć nadal w czerni ubrania i duszy, to jednak wydawał się taki mniej mroczny niż zazwyczaj. Jaśniejszy taki.

pesymistyczny.pl

Odważny, nie romantyczny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Muszę przewartościować całą swoją postawę życiową. To była pierwsza myśl, teraz jednak nie jestem już tak radykalny. Jednak coś trzeba zrobić, bo inaczej to nie ma w dalszej perspektywie większego sensu. Ja jestem ciężko chory na romantyzm. Nie wiem dlaczego? Skąd to do siebie wziąłem i po co to w sobie hoduje. To nie ważne. Teraz ważne jest to, że zdecydowanie przesadziłem z romantyzmem. I że doznałem ozdrowieńczego olśnienia.

pesymistyczny.pl

W oczekiwanie na nieuniknione

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Widzisz, co za los? Psi taki, z całym szacunkiem do psów. Tak już jest. Jest jak jest, że mimo tego, że człowiek wie z góry jak się stanie i co się stanie. Co tam wie? On, czyli ja, mam stuprocentową pewność. Bo przecież wie jak jest i jak z pewnością inaczej być nie zamierza. To jednak zawsze liczy na to, że stanie się coś niespodziewanego. Cud jakiś nastąpi. Otworzą się niebiosa. Ziemia się zatrzecie. Aniołowie stopią z niebiesiech. Głos donośny się rozniesie szeroko po ziemskim padole. Krótko mówiąc stanie się to, co się stać nie mogło, a jednak się stało. Tak się zawsze tego niemożliwego do końca wyczekuje.

pesymistyczny.pl

Ogólne męczenie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

Przyjmują ogólne standardy społeczne ja w swojej pracy wcale, ale to wcale się nie przemęczam. Można powiedzieć, że wykonywane przeze mnie zajęcie jest lekkie, łatwe i przyjemne. No to, dlaczego jest tak że jestem przez cały czas zmęczony? Nie chodzi już nawet o to, że wracam w tej fabryki do norki styrany jak koń po westernie i padam na łóżko z płonną nadzieją na sen do rana. Ja już budzę się zmęczony. I potem przez cały boży dzień łażę zmęczony. I ze zmęczenia zasypiam.

pesymistyczny.pl

Mnie we mnie prawie nie ma

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 3

Coś jest nie tak. Wiem o tym i to mnie w dużym stopniu męczy. Całkiem jest coś bardzo jest nie tak. Zupełnie nie tak. Od tygodni, a właściwie już powyżej miesiąca, mam wrażenie graniczące z pewnością, że przez życie przelatuje na autopilocie. Chodzę, jem, pracuje, leże, stoję a wszystko to jakbym to nie robił ja sam, tylko ktoś zupełnie inny. Ja jestem tylko w tym obserwatorem, świadkiem. Jestem pasażerem w moim ciele.

pesymistyczny.pl

Zaraz odwiozą mnie do Tworek

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Są takie dni, że tuż po przebudzeniu wiesz dobrze, że coś złego wisi w powietrzu. Od razu wiesz, że spotka dziś cię jakieś nieszczęście. A jeśli nawet do teraz nic się nie wydarzyło, to znaczy tylko tyle, że w każdej chwili możesz spodziewać się najgorszego. Bo to jest przecież nieuniknione. Dziś był właśnie taki dzień. Obudziłem się z myślą o tym, że jak nic spadnie na mnie jakieś nieszczęście, bo przecież od kilku dni było w miarę spokojnie, a to przecież nie jest naturalne dla mojego życia.

pesymistyczny.pl

Jak fatalista

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jakieś dwa tygodnie temu przez kilka dni czułem, że jest w miarę spokojnie. Moje życie wpadło w przyjemną rutynę i nawet myślałem o tym, że być może jestem umiarkowanie, ale jednak szczęśliwy. Coś jednak na samem dnie mojej duszy ostrzegało: uważaj, to tylko złudzenie! Coś pewnie zaraz się stanie! No i się stało. Zaczęło się. Nagle społeczeństwo sobie o mnie przypomniało. I siłą wielu instytucji i urzędów zaczęło mnie nękać.  I tak już od samego rana, telefon za telefonem. Plus listy, takie zwykle polecone, więc z instytucji. Maile. Esemesy. Wezwania. Spotkania. Konsultacje. Badania.