Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Zawsze warto rozmawiać?

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

– Pewnie że możemy o tym porozmawiać, ale to i tak nic nie zmieni,  bo ja już podjąłem decyzję i jej na pewno nie zmienię – zwykł mawiać mój pracodawca.  Już były pracodawca, między innymi z tego właśnie powodu, że miał w zwyczaju właśnie w taki sposób konsultować ze mną, oraz z innymi podwładnymi sprawy zawodowe. Gdy tak od pewnego czasu wsłuchuję się w doniesienia medialne w sprawie „konsultacji społecznych” dotyczących ACTA, to mam wrażenie, że znów słyszę te same słowa, które tak bardzo ukochał mój pracodawca o którym wspominałem na wstępie. – Polski rząd nie wycofa swojego podpisu z żadnego dokumentu, dlatego że jakaś grupa tego żąda – stwierdził nasz premier. Czyli rozumiem, że możemy sobie dyskutować do woli, ale to i tak nic już nie zmieni, bo rząd już podjął decyzję. – Zawsze warto rozmawiać – jak mawiał klasyk. Nie wiem, może ja jestem jakiś dziwny,  ale tego chyba nie można nazwać konsultacjami?  Na początku ktoś w moim imieniu coś podpisał, a potem praktycznie, post factum postanowił przeprowadzić „konsultacje społeczne”.  Raz premier przekonuje mnie, że zawiesza proces ratyfikacji umowy w sprawie ACTA, a następnie słyszę, że Polska (w sensie rząd) swojego podpisu pod umową nie wycofa. – Polski rząd nie wycofa swojego podpisu z żadnego dokumentu, dlatego że jakaś grupa tego żąda – mówi premier.Tak, to bardzo ciekawe. Mnie się zawsze wydawało, że jeśli społeczeństwo czegoś chce, przykład lekarze i aptekarze, to można coś zmienić. Ale widać w przypadku ACTA sprawa nie jest tak banalnie prosta, choć protesty trwają od dawna,premier twierdzi, że rząd nie wycofa podpisu, tylko dlatego „że jakaś grupa tego żąda”. Ciekawe dlaczego nie był takim twardzielem w przypadku lekarzy i ich niedawnych protestów? – Wolności w internecie jest za dużo – mówił pewien poseł Platformy. No cóż,  okazuje się że jak symbole polski walczącej,  tak i sama wolność jest zarezerwowana dla tych wybranych. Dla innych, takich internetowych szaraków,  wolność powinna być ograniczona, bo to po prostu idioci. – Dopóki nie wyjaśnimy sobie wszystkich wątpliwości – (…) – tak długo zawieszony będzie proces ratyfikacji ACTA i niemożna wykluczyć, że w finale będzie oznaczało to brak akceptacji dla tej umowy  – powiedział niedawno premier. A tego samego dnia słyszę w telewizji wypowiedź prawnika, który ze spokojem oświadcza, że jeśli sześć krajów unii europejskiej ratyfikuje umowę, to u nas obowiązywać będzie tak czy inaczej.Używając retoryki posła z platformy rzeczywiście to jakiś idiotyzm. No chyba że to świadome działanie, taka gra na zwłokę. A umowę Acta i tak przyjmiemy. Po roku, jak już ratyfikuje ją minimum sześć państw unii, polski parlament przegłosuje ją na nocnym posiedzeniu sejmu, gdzieś tak o trzeciej w nocy przy pustej Sali, przy okazji głosowania na przykład ustawy o rybołówstwie. Takie mam wrażenie graniczące z pewnością.