Trzyminutowy dyrektor

Obublikował pavvel dnia

Ktoś tam kiedyś powiedział, że umiejętność rządzenia polega na umiejętności podejmowania szybkich decyzji.  Na mojej prowincji władający bardzo dbają o czas. Miejskim hasłem promocyjnym jest „siła w precyzji” więc jak tę precyzję, siłę i dbałość o czas, połączy się w jedno, to wychodzi na to, że tu nawet dyrektorską karierę można zrobić tak szybko, że niektórzy to pewnie tego nawet nie zauważyli. Precyzyjna władza naszego grodu,jak wynika z doniesień prasy lokalnej, specjalnym zarządzeniem prezydenta miasta, powierzyła stanowisko dyrektora młodzieżowego domu kultury pewnej pani. Władza uczyniła to precyzyjnie w piątek, 31 sierpnia, o godzinie 14.52. Czas jest tu ważny. Majestat municypalny ogłosił swe rozporządzenie w biuletynie informacji publicznej.Nowo mianowana pani dyrektor miała cieszyć się funkcją i ją sprawować przez następnych pięć lat szkolnych, to jest od pierwszego września 2012 roku, do trzydziestego pierwszego sierpnia 2017 roku. Jak to u nas wszystko było precyzyjnie zapisane. Ale radość nowo mianowanej była krótka.

Czas płynie u nas z tak wielką siłą precyzji, i tak nieubłaganie, że już po chwili (może właśnie wyjaśniła się odwieczna zagadka ile trwa chwila), o godzinie 14.55, pojawiło się kolejne zarządzenie prezydenta. Tym razem w sprawie odwołania tej pani, co ją powołano na stanowisko dyrektora młodzieżowego domu kultury  trzy minuty wcześniej. Nowo powołana, a już odwołana dyrektorka, straciła zaufanie prezydenta miasta. Szybko, tak w trzy minuty straciła to zaufanie? To się nazywa precyzja w działaniu, połączona z siłą argumentu! Ale żeby nie było wakatu na tak ważnym dla miasta stanowisku, trzecim zarządzeniem opublikowanym o godzinie 15.03 prezydent od drugiego września powierzył pełnienie obowiązków dyrektora domu kultury pewnemu panu. I cała ta operacja trwała prawie jedenaście minut.

Trzeba też wyjaśnić, że prezydent powoływał i odwoływał w takim tempie , bo on to zaufanie do pani dyrektor to znacznie wcześniej utracił, bo już wiosną. Ale okoliczności nie pozwoliły mu na wykazanie się kto, dzieli stanowiskami i rządzi w mieście. Już kilka miesięcy temu, jak donosi lokalna prasa władze miasta rozpoczęły działania na rzecz przekształcenia tej instytucji z placówki oświatowej w placówkę kultury. Ale nie spodobało się to rodzicom. Następnie na stronie internetowej miejskiego domu kultury pojawił się link odsyłający do ankiety badającej nastroje mieszkańców naszego miasta przed ewentualnym rozpisaniem referendum w sprawie odwołania prezydenta. No i jak widać, to jest dostateczny powód do utraty zaufania.  Bo jak wszyscy wiemy,każda władza pochodzi od Boga i nie należy jej tak bezczelnie kwestionować. Już wtedy, wiosną, prezydent odwołał panią dyrektor z pełnionej funkcji argumentując to właśnie utratą zaufania. Żeby nie było że tak bezproduktywnie odwołano byłą szefową placówki i w kwietniu ogłoszono konkurs na nowego dyrektora placówki. No i ta pani, którą odwołać raczył prezydent miasta, jako jedyna kandydatka przystąpiła do niego i zwyciężyła. Powołano ją też wówczas na stanowisko, jednak nominacji odebrać nie mogła, gdyż do dwudziestego  sierpnia przebywała na zwolnieniu lekarskim. Jak wyzdrowiała, to nadano jej nominację… i po trzech minutach odwołano ze stanowiska. To jest siła precyzji! Rządzenie polega na umiejętności podejmowania szybkich decyzji, jak pisałem. Ale żeby aż tak szybko? Ja wiem ,że pani dyrektor utraciła zaufanie władzy już wiosną, ale może teraz gdyby dano jej porządzić dłużej niż trzy minuty mogło być inaczej? Przecież jakoś ten konkurs wiosenny wygrała, więc kwalifikacje ma. Tak to nigdy nie wiadomo jak długo przyjdzie nam rządzić, kiedy narazimy się władzy silniejszej.