Złośliwości tego świata, czyli brak ciepłej wody w kranie
Odnoszę wrażenie graniczące z pewnością, że ten świat istnieje tylko po to żeby mnie wyprowadzać z równowagi. I choć ze mnie niespotykanie spokojny człowiek, to przecież i ja mam granicę tolerancji na złośliwości tego świata.
Wstałem jak zawsze tylko z tego powodu, że kiedyś wstać trzeba, bo przecież, choć można cały dzień spędzić w łóżku to jednak czasem trzeba wstać choćby, dlatego, że skończyło się pieczywo i trzeba się udać do sklepu w celu jego nabycia. Jak już wspomniałem chleba nie było, ani niczego do chleba, więc to wykluczało zjedzenie śniadania. Czyli wszystko wskazywało na to, że właśnie teraz nadszedł właściwy moment, aby dokonać porannych ablucji. Czytaj więcej
