Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Dysocjacje 2. Proroctwa

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Są takie dni, gdy szare, stalowe niebo wiszące tuż nad ziemią daje jednoznaczny znak jaki dzień cię czeka. Tak było i tym razem. Już o poranku wiedziałem, że w tym dniu nie czeka mnie nic dobrego. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że to będzie kolejny z tych zły dni. Czułem, że tak właśnie będzie.

Często mam takie antycypacje. A co najciekawsze zawsze przeczuwam zło. Nigdy nie wyczułem nadchodzącego szczęścia. Za to czekające mnie w najbliższym czasie kłopoty potrafię wyczuć z łatwością tuż po przebudzeniu.  Żebym tak, choć raz w życiu, mógł moje nadprzyrodzone zdolności jasnowidzenia wykorzystać w zbożnym celu dla powiększenia majątku lub przyczynienie się do mej pełnej niezależności finansowej. Żebym, choć raz na tysiąc razy umiał przewidzieć coś, co przyniesie korzyści lub sprawi radość. Ale nie, tak nigdy nie było i nadal tak nie jest i pewnie tak nie będzie. Moje wizjonerskie zdolności ograniczają się jedynie do tego, że potrafię perfekcyjnie wyczuć nadchodzące zło nim jeszcze nadejdzie za kilka, kilkanaście godzin. I to wszystko.