Ciąg zdarzeń
Boże, jak to nie ma już dla mnie znaczenia. Bo to naprawdę już ma niewielkie albo bardziej nie ma już wcale znaczenia, jaki jest dziś dzień tygodnia. Przestało mnie interesować czy to pierwszy, piętnasty czy może dwudziesty szósty dzień miesiąca. Bez znaczenia są następujące po sobie tak bardzo podobne do ciebie miesiące, które tylko wyróżniają się zmianami okoliczności przyrody. Co gorsze przestało mieć znaczenie, która jest aktualnie godzina. Mojego życia nie wyznacza już cykl dobowy z wieczornym zasypianie i porannym wstawanie. Teraz zasypiam nad ranem albo nie śpię przez ileś tam dziesiątek godzin. Padam, gdy mój mózg wyda takie polecenia a robię powstań, kiedy on tego zechce. I naprawdę nie ma to już znaczenia, że jest czwarta na ranem a ja właśnie się obudziłem z kilkugodzinnego snu. Mój dzień aktywności zaczyna się z chwilą, gdy otwieram oczy, bez względu na to czy jest dzień czy noc. Czytaj więcej
