Monthly Archives

7 Articles

pesymistyczny.pl

Za bardzo romantyczny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Wiesz, co mi powiedziała? Że zachowuje się jak baba – wyznał z zaskakującą szczerością. Przynajmniej mnie zaskoczy, bo nie spodziewałem się od niego takich wyznań. Wyszliśmy przecież tylko zapalić. – Tak, dokładnie tak powiedziała, że z tym swoim, czyli z moim romantyzmem, to zachowuje się zupełnie jak baba – dodał zaciągając się łapczywie papierosem.

pesymistyczny.pl

Urodzony kiedy Polska nie istniała

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– Kto ja jesteś? – zapytał ze łzami w oczach i nadzieją w głosie. – No, jak to?! Jak to kto? Polak mały! – odpowiedzieli mu chórem zebrani wnosząc szklanice z ulubionym trunkiem wszystkich Polaków. – Ech! Jaki tam ze mnie Polak – rzekł popatrzywszy smutno po twarzach zgromadzonych w izbie. – Żaden tam ze mnie Polak, ani mały, ani duży. W ‘68 Polska nie istniała, a zamiast niej był reżim komunistyczny. A ja się przecie niewiele potem rodziłem, więc jaki tam że mnie polski obywatel z urodzenia i wychowania. Nie mam prawa pić polskiej wódki, ja rodzony w Polsce która nie istniała – westchnął żałośnie odstawiwszy kielich z wódką na stół.

pesymistyczny.pl

– Jest już za późno! Nie jest za późno!

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Jest za późno. Zdecydowanie za późno. Za późno na wszystko. Jestem za stary. Za bardzo przywiązany do przeszłości. Jest za późno, żeby rozstać się z przeszłością, nawet jakbym tego naprawdę chciał i wierzył, że to możliwe. Teraz gdybym nawet potrafił przy wsparciu farmakologii porzucić na chwile swoje lęki, swoje wspomnienia, swoje życie przeszłością i poszukał czegoś, kogoś zupełnie innego, nowego, to i tak nic nie wynikło by z tego konstruktywnego. Zawsze zataczam koło i kończę w punkcie wyjścia lub nawet daleko wcześniej niż w tym punkcie mojej drogi. Częściej zawracam niż idę naprzód.

pesymistyczny.pl

Jeszcze sobie poleżę

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Oni mają sukces. Muszą, chcą, powinni pracować. Rodzą się. Uczą. Pracują. Zarabiają. Żenią się szczęśliwie. Wyjeżdżają na wakacje. Rodzą im się dzieci. Mają prace. Mają pieniądze. Maja talent. Mają żony, mężów, przyjaciół. Kredyty. Domy. Samochody. A ja jeszcze sobie poleżę.

Za ściana słychać dzwonek alarmu w telefonie. Pora wstawania. Szósta rano. Do pracy. Do zajęć. Do roboty. Na siłownie. Do sklepu. Wyprawić dzieci do szkoły. Na uczelnie. Do urzędu. Do biura. Do obowiązków.  Do służby. By zarabiać. By mieć. Posiadać.  Bo tak trzeba. Obowiązek. Potrzeba.

pesymistyczny.pl

Taki żydopodobny

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 1

– Z tą brodą to wygląda pan jak żyd – poinformowała mnie z dziwnym uśmieszkiem na twarzy kobieta w trudnym do ustalenia wieku. – One takie brody miały, te żydy, chyba pan nie chce wyglądać jak one – dodała, aby do mnie dotarło jak wielką krzywdę sobie robię hodując brodę na własnym pysku i na dodatek obnosząc się z nią po ulicach.

pesymistyczny.pl

Źle lub jeszcze gorzej

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Mam poczucie, że straciłem kontrole nad swoim życiem. Dokonuje pozornych wyborów, które praktycznie nic nie zmieniają. Równie dobrze mógłbym nic nie robić. Siedzieć bezczynnie w domu i całkowicie oddać się wspomnieniom, snom, czytaniu i innym podobnym rzeczom niewymagającym ode mnie większego zaangażowania. I chociaż tak nie czynie, bo do przetrwania jest potrzebna większa aktywność, to wcale nie przeszkadza temu, że już na stałe zagnieździło się we mnie wrażenie bezcelowości moich działań. Wiem dobrze, że cokolwiek bym zrobił, cokolwiek bym uczynił, to koniec zawsze będzie taki sam. Wszystko się rozpadnie w proch.

pesymistyczny.pl

Prawo paradoksu, czyli ujawniona tajność

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

Tajemnica korespondencji to jedno z podstawowych dóbr osobistych gwarantowanych przez polską Konstytucję. Co więcej tajemnica korespondencji podlega ochronie prawa cywilnego, jest też prawem każdego człowieka do poszanowania jego życia prywatnego, prawem do zachowania w tajemnicy przekazu kierowanego do innych osób lub instytucji. Tak jest do czasu, gdy nie wpadniesz, drogi czytelniku, na pomysł upadłości konsumenckiej. Gdy upadniesz konsumencko to przyznany ci sądownie syndyk będzie miał prawo przeglądać twoją korespondencje i będzie to wszystko robił zgodnie z prawem.  Tak, to się właśnie nazywa paradoks.