Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Fontanna na upalne dni

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

W moim mieście były jeszcze dwadzieścia lat temu dwa odkryte baseny rekreacyjne. Dziś już mało, kto pamięta o umierającym basenie znajdującym się przy jednym z klubów sportowych. A już pewnie tylko okoliczni mieszkańcy pamiętają basen ze skocznią, który znajdował się na skraju robotniczej dzielnicy. Jeden już prawie nie istnieje po drugim nie ma nawet śladu. Nie ma basenów i nie ma też brodzików dla dzieci. Jest za to w centrum miasta zaniedbana fontanna, która choć nie jest do tego przystosowana stała się dla dzieciarni namiastką tych miejsc, które w każdym dużym, choć prowincjonalnym mieście powinny być a ich nie ma.

Więc jak już nie ma basenów i jeszcze wiele upalnych dni minie nim powstanie, choć jeden w moim mieście to może tak przebudować fontannę tak żeby, choć tam można by znaleźć ochłodę. Nie koniecznie od razu pływać, ale może przynajmniej wejść po kostki do wody. Wiem, że to, co pisze wydaje się dziwne. Ale jeśli można teraz wejść w niektórych miastach na trawę w parku i się na niej nawet położyć nie narażając się na mandat to może warto pomyśleć o takiej fontannie, do której można by wejść i nie narazić się na karę lub utratę zdrowia.

Może właśnie to, że będzie tam można zamoczyć stopy spowoduje, że nie będzie już tylu chętnych do tego by się w wodach fontanny zanurzać, bo przecież w naturze Polaków leczy to, że co zabronione jest atrakcyjne a to, co niezabronione przestaje takim być. Może, więc warto w ogłoszonym konkursie wziąć pod uwagę to, że woda tak jak zieleń stanowią odskocznie od szarości kamienno – betonowych miast. I kontakt z nią nie tylko wzrokowy, ale i fizyczny jest mieszkańcom potrzebny. Może taka innowacja wyróżni naszą prowincje na tle innych miast.

Jeśli projektant w ogłoszonym przez miasto konkursie zgodnie z wytycznymi powinien wziąć pod uwagę to, że z placu nie możne zniknąć żadne z rosnących tam drzew. To może warto zaprojektować fontannę tak żeby w sposób przyjazny można było w niej brodzić w upalne letnie dni. Może poza funkcją estetyczną obiekt ten powinien być, choć w części rekreacyjno użyteczny.

W pewnym mieście na Słowacji widziałem fontannę, która była wykonana z kształcie rzeźby przedstawiającej wodnika, który tryska wodą. Która to woda następnie znikała i pojawiała się, co pewien czas wyskakując z dysz ukrytych w chodniku by następnie zniknąć w studzienkach. W ten sposób wodny strumień przemierzał prawie cały centralny rynek miasteczka. Ta fontanna stała się wielką atrakcja tego miasta. Bo każde dziecko i nie tylko ono chciało być trafione wodnym strumieniem. I tak, co tylko mogło stanowić monumentalna fontannę stało się ciekawa atrakcją turystyczną i nie tylko.

Ale coś mi mówi, że magistrat ma już swoją wizje zmian i coś mi się wydaje, że postawi się w niej na monumentalne w formie dzieło upamiętniającą światłe rządy obecnego prezydenta miasta ze stosowną tabliczką z mosiądzu w murowaną w cokół niż na ciekawe i nie banalne rozwiązanie.