Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Szafa prawdy rodem z Misia

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 4

  

 

 

Władze mojego prowincjonalnego miasta już wielokrotnie swymi działaniami i pomysłami udowodniły jak wielka jest ich fascynacja filmem Miś, w reżyserii Stanisława Barei. Dotychczas jednak ten zachwyt rozwiązaniami życia społecznego, pokazanymi we wspomnianej wyżej komedii ujawniał się tak jakby po kryjomu, był taki tylko sugerowany, jakby nieśmiały, ale teraz magistrat postanowił wyjść z podziemia niedomówień i już bez owijania w bawełnę pokazać, na co go stać i kto tu jest prezesem klubu… o przepraszam Prezydentem miasta.

 

Czasem, faktycznie aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza dla naszego miasta, Prezydent Andrzej oraz jego urzędnicy… W centrum miasta przed urzędem miejskim staraniem urzędników stanęła szafa. Jako żywo przypominająca swój pierwowzór z komedii Stanisława Barei. Wielka, drewniana skrzynia ozdobiona naklejkami promującymi miasto, nie jest może aż tak ozdobna jak ta z filmu Miś, ale za to swoją siermiężnością bardziej oddaje klimat czasów filmowego pierwowzoru. Funkcję spełnia też  podobną jak szafa z klubu sportowego Tęcza.

 

Teraz każdy obywatel, jeśli chce przekazać anonimowo jakąś krytyczną uwagę o władzach miasta, o pracy urzędu, złożyć skargę, lub coś pochwalić, a urzędnika magistratu lub Prezydenta miasta akurat nie ma w pobliżu, może w każdej chwili przyjść i nagrać co mu leży na wątrobie. By zarejestrować wypowiedź, nie trzeba wcale wchodzić do szafy. Bo przecież każdy ma prawo zaprezentować swoje poglądy publicznie i nie ma potrzeby chowania się z nimi do jej wnętrza mebla. Mikrofon dla wygody umieszczony zastał na zewnątrz. Po prostu obywatel idący ulicą, który nagle poczuje przypływ troski o swoje prowincjonalne miasto i chce się wypowiedzieć, a  nie chce przeszkadzać w pracy urzędnikom, teraz ma w końcu możliwość niczym nieskrępowanej swobodnej wypowiedzi. Obywatel staje przed skrzynią, naciska zdecydowanie przycisk znajdujący się tuż przy drzwiach szafy i przez trzydzieści sekund może całkiem bez ograniczeń wypowiedzieć to, co myśli o Prezydencie, o władzy czy ogólnie o swoim mieście. Jego wypowiedź będzie rejestrowana, a zebrane w ten sposób opinie zostaną uwzględnione podczas prac nad strategią rozwoju miasta.

 

I nie warto w tych wypowiedziach do szafy, uosabiającej powagę władzy samorządowej, kadzić, kłamać, upiększać czy przeklinać. Choć szczerość to u nas zdecydowanie norma! Należy jedynie pamiętać, że najciekawsze opinie w nagrodę dla ich twórców zostaną zamieszczone na specjalnej stronie internetowej. Jeszcze nie zdecydowano w magistracie czy pod uwagę w konkursie na najciekawszą wypowiedź do szafy będzie decydować jej forma, czyli na przykład piosenka czy melodeklamacja. Jedno jest pewne, urzędnikom w tej akcji chodzi tylko o dobro naszego klubu… o przepraszam miasta.

 

Przed urzędem miejskim ostatnimi czasy, staraniem władz miasta powstał wielki pusty plac. Wieść gminna niesie, że podobno na jego środku ma stanąć ogromny słomiany pomnik Jaśnie Nam Panującego Prezydenta Miasta. Jest to wielce prawdopodobne, znając zamiłowanie urzędników magistratu do wszelkich pomników stawianych w moim mieście na masową już prawie skalę. Będzie to podobno słomiany monument odpowiadający żywotnym potrzebom całego grodu. Pomnik na skalę miejskich możliwości. My, mieszkańcy miasta na prowincji tym pomnikiem otworzymy oczy niedowiarkom. Patrzcie – powiemy – to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo i nikt nie ma prawa się przyczepić, bo to będzie pomnik społeczny, w oparciu o sześć instytucji, który sobie zgnije, do jesieni na świeżym powietrzu.

 

I po co jest ta szafa przed urzędem, przy której dotychczas jakoś nie widać kolejki nowych Jarząbków. I po co miałby być ten wymyślony tym razem przeze mnie słomiany monument – nikt nie wie po co, więc pewnie magistrat myślał, że nikt o to nie zapyta.