Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Cały ten porządek jest dla zysku

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 20

Czym się różni kapitalizm od socjalizmu? Różni się tym, że w kapitalizmie panuje wyzysk człowieka przez człowieka a w socjalizmie odwrotnie. Ta prawda zawarta w starej anegdocie obowiązuje do dziś. Tylko, że aktualnie systemy społeczne nam się zamieniły miejscami, i tylko zasada wyzysku człowieka przez pracodawcę pozostała nadal aktualna.

 

Wykorzystywanie pracowników jest we współczesnej Polsce dość powszechne, ale zastanawiamy się nad nim dopiero wtedy, gdy dochodzi do tragedii. U nas jest tak, że na papierze wszystko wygląda wspaniale, a z praktyką jest jak zawsze, czyli źle. Mamy teoretycznie najlepsze prawo pracy, a jednocześnie sprawozdania Państwowej Inspekcji Pracy pokazują z jak wielką skalą naruszeń praw pracowniczych mamy do czynienia.

 

Telewizja TVN24 ujawniła nagranie, mające świadczyć o tym, że fałszowano wskaźniki metanu w kopalni Wujek-Śląsk. I to w wyniku tych praktyk doszło do tragedii. Przy okazji tych doniesień usłyszałem w telewizji wypowiedź górnika, który mówił, że jeśli nawet pracownicy kopalni zdają sobie sprawę z występującego zagrożenia wybuchem metanu to, choć ryzykują życiem nie przerywają pracy. Bo mają dzienną normę wydobycia. I tak naprawdę pracodawcę nie interesuje ile czasu zabierze im wykonanie narzuconej normy. A jak przestaną pracować, powiedzmy na trzy godziny, by w tym czasie dokonano przewietrzenia zagrożonych wybuchem chodników, to oni i tak tą narzuconą normę muszą wykonać po godzinach. Czy to nie jest wyzysk, gdy ktoś ryzykuje życiem dla utrzymania pracy? Widać tu, że jak śpiewał Dezerter: wszystko dla zysku, wszystko dla zysku, cały ten porządek jest dla zysku. Tylko, kto tu tak naprawdę zyskuje?

 

Nagminne jest u nas zmniejszanie zatrudnienia, które jednak nie pociąga za sobą zmian w ilości pracy do wykonania. Z łatwością można znaleźć przykłady gdzie zmusza się pracownika do wykonywania pracy, która kiedyś była rozłożona na dwa lub na trzy etaty. Nagminne jest łamania praw pracowników do godzin nadliczbowych. Masowo w Polsce łamie się prawo pracy zmuszając ludzi do pracy kilka godzin dłużej niż na to pozwalają przepisy. I zawsze i wszędzie jak tylko robotnik podniesie głowę z pytaniem: jak można tak łamać prawo, słyszy jedną odpowiedź: jak się nie podoba to wynocha! Na twoje miejsce jest stu innych, którzy nie będą zadawać takich pytań.

 

To ciągłe widmo utraty pracy zmusza nas pracowników do ulegania wyzyskowi. Bo jeśli tracisz pracę natychmiast trafiasz za nawias społeczeństwa. Powie ktoś, przecież jest roczny czas z zasiłkiem dla bezrobotnych, który pozwala na znalezienie kolejnej, lepszej pracy. Ale co w takim razie ma powiedzieć mój znajomy, który właśnie stracił pracę po dziesiątej kolejnej odnawianej cyklicznie umowie o pracę. Czyli pracował dziesięć miesięcy, a żeby otrzymywać zasiłek trzeba przepracować miesięcy dwanaście.

 

Przesuwanie terminu wypłaty, opóźnienia w płatności premii, zmiany zasad przyznawania premii w czasie trwanie tych przepisów, to też jedne z najczęstszych dziś nieprawidłowości w stosunkach pracownik pracodawca. Inny mój znajomy naraził się pracodawcy, gdy poinformował go, że zgodnie z przepisami pracownik, który pracuje od 9:00 do 17:00 czyli osiem godzin, i na drugi dzień przyjdzie do pracy na 7:00 rano, a nie na 9:00, to wówczas przysługują mu dwie godziny nadliczbowe. Mój znajomy usłyszał, że jak się mu nie podobają zasady, jakie panują w tej firmie to zawsze może przecież zrezygnować z pracy. No i już po stosowaniu przepisów. Można się jeszcze poskarżyć w PIP, ale jak tylko pracodawca dowie się, kto raczył na niego donieść to już możemy się pakować.

 

I tak chodzimy do pracy, w której dajemy się wykorzystywać, bo jak kajdany wiszą nam u rąk nasze rachunki, które musimy opłacić. I co możemy zrobić? Nic, bo jak się nam przecież nie podoba to na nasze miejsce jest setka innych, którzy już zaznali wolności na bezrobociu.