Prawi i sprawiedliwi
Ach te emocje. Aż trudno uwierzyć ile się wydarzyło w nowym odcinku telenoweli – o zabarwieniu bardzo politycznym – emitowanym codziennie w naszej telewizji i to na wszystkich kanałach. Aż trudno dać wiarę jakie emocje może wywołać każdy nowy dzień. Każdy nowy odcinek przynosi coś nowego. Tyle się może zmienić. Tyle zwrotów akcji. Tyle zaskoczeń. Niespodzianek. Co do obsady to można mieć sporo zastrzeżeń ale na pewno nie można powiedzieć, że brakuje w tym serialu postaci charakterystycznych. Scenariusz też raczej jest pisany z odcinka na odcinek i wiele w nim przypadkowości, ale może to właśnie jest siłą tego niekończącego się telewizyjnego tasiemca. Prawda, zapomniałem napisać jaki ma tytuł to dzieło którego nie powstydziłaby się nawet pani Łebkowska. Ta wspaniała telenowela nosi tytuł: Prawi i Sprawiedliwi. I codziennie jej oglądanie przynosi mi tak wiele różnorodnych emocji od uśmiechu doprowadzającego do mnie łez aż po wściekłość przerywaną nerwowym chichotem. Dość powiedzieć że dobrze się bawię oglądają to co wyprawiają aktorzy – politycy w swojej walce o glosy w przyszłych wyborców. W ostatnich odcinkach ta pani co wychwalała seniora rodu prawych i sprawiedliwych nagle okazała się być córą wyrodna i popadła w niełaskę. A jeszcze nie tak dawno tak pięknie mówiła o przywódcy klanu: – Muszę przyznać, że Jarosław to przystojny mężczyzna o szlachetnych rysach twarzy. Im robi się starszy, tym te rysy stają się szlachetniejsze. A teraz proszę. Przez złe podszepty tych co stoją bliżej wielkiego wodza rozstała skazana na wygnanie. Udała się nawet na spotkanie z wielkim przywódcą ale i to nic nie pomogło. Ojciec prawy i sprawiedliwy nie okazał łaski.
– Jarosław ma mocne, jasne spojrzenie. Bardzo dobrze wychodzi na zdjęciach – zachwycała się jeszcze nie tak dawno ta która teraz została zawieszona w prawach członka rodziny prawych i sprawiedliwych. I dzięki tej mocy i bystrości spojrzenia zapewne dostrzegł wódz, że choć była ona wierna to jednak nie dość wierna i nie dość lojalna. Jest też w tej telenoweli miejsce dla wyrodnego syna. On też stal murem do niedawna za przywódcą rodu ale gdy okazało się, że pisał listy w których nie dość że już nie wychwalał wodza jak zawsze to czynił to jeszcze go niegodnie krytykował. A wódz – choć małomówny ostatnio – to nie toleruje jak ktoś okaże się nielojalny. I tym razem wódz nie musiał nic mówić. Ma on przecież odpowiednich ludzi w swym klanie prawych i sprawiedliwych którzy odszczepieńca i niegodziwca napiętnują odpowiednim słowem. Wielka rada politycznej rodziny wydała oświadczenie, że zachowanie Marka – tego co się krytykować ośmielił – wskazywało wyraźnie, że jego priorytetem jest działalność na rzecz własnej kariery, a nie dobro prawych i sprawiedliwych. A przecież podstawowym celem działań prawych i sprawiedliwych nie może być własny interes i popularność, zwłaszcza kiedy odbywa się to kosztem całej formacji – napisano. No i skończyła się łaska wielkiego smutnego przywódcy. I teraz dołączył Marek do znacznej i szybko rozrastającej się grupy tych co już są za burtą wielkiej łodzi płynącej do celu jakim jest władza nad naszą ojczyzną.
Ostatnio lojalność to najważniejsze ze słów u prawych i sprawiedliwych. Wódz raczył się nawet wypowiedzieć w tej sprawie: – Osoby z naszej partii zajmujące eksponowane stanowiska muszą wybrać lojalność lub pójść własną drogą. I jak widać kilku tak zrobiło ale nie wszyscy z własnej woli. Jest kilku takich co nie chcieli… ale musieli odejść. A być lojalnym się opłaca. Z dzisiejszego odcinka można się dowiedzieć, że podobno wszyscy ambasadorowie naszego kraju otrzymali pismo od prezesa rodziny prawych i sprawiedliwych, że w sprawach zagranicznych jego klan będzie reprezentowała pewna pani Anna. To dopiero wyróżnienie i nagroda za wierność. Opłaca się być lojalnym. Ta wielka walka o wierność i brak krytyki wodza u prawych i sprawiedliwych przypomniało mi pewne zdanie z książki Orwella: – Nikt nie będzie odczuwał lojalności wobec nikogo i niczego oprócz Partii. Nie będzie kochał nikogo oprócz Wielkiego Brata. A u prawych i sprawiedliwych tak chyba właśnie jest. Ciekawe co będzie w jutrzejszym odcinku.
