Daily Archives

One Article

dziennik pesymistyczny

Chwila dla debila – nowe pokolenie

Obublikował pavvel dnia Komentarzy: 0

– W nowej Polsce będzie potrzeba uczciwych ministrów, wojewodów, prawników… działaczy PZPN. Jeśli ktoś z Was ma kłopoty z prawem, służba dla nowej Polski będzie oczyszczeniem – mówi na wiecu kończącym „Marsz Niepodległości” rzecznik Organizacji Narodowo – Radykalnej Marian Kowalski. Niezorientowanych w meandrach zaplecza politycznego skrajnej prawicy informuje, że PZPN to nic innego jak Polski Związek Piłki Nożnej. Już widzę oczami wyobraźni jak „idzie nowe pokolenie”(zgodnie z hasłem marszu) tych uczciwych ministrów, wojewodów, prawników… działaczy PZPN. Nawet nie musze wysilać wyobraźni, bo przecież widziałem i czytałem o tym jak narodowcy podczas pochodu zaatakowani dwa squaty, spalili co najmniej dwa samochody, instalację artystyczną w formie tęczy na pl. Zbawiciela oraz zaatakowali kamieniami, racami i butelkami ambasadę rosyjską. Idzie nowe pokolenie? A może idzie stara, sprawdzona już niestety, brunatna zaraza? Może u nas zaczyna się właśnie to, co miało miejsce Niemczech w latach trzydziestych? Wąsy przywódców nie takie same, ale ideologia i zachowanie bardzo podobne.

Zdaniem posła prawych i sprawiedliwych Joachima Brudzińskiego część odpowiedzialności za zamieszki w Warszawie ponosi premier Donald Tusk. Ja wiem, że w oczach pisowców premier ponosi odpowiedzialność prawie za wszystko, co złego dzieje się w Polsce, na świecie i w pobliskich galaktykach. Jednak tym razem, choć naprawdę niechętnie to czynie, to jednak muszę się z panem posłem zgodzić. Skrajna prawica wychodowana została przez znudzonych biznesmenów z Australii czy z Ameryki przy cichym przyzwoleniu państwowych służb specjalnych.  Miała służyć zapewne, jako przeciwwaga dla lewicy. Tylko, że jak zwykle ktoś czegoś nie przewidział, coś ktoś przeoczył, czegoś nie dopilnował i brunatna siła zerwała się ze smyczy służ samodzielnie dążąc do siłowego przejęcia władzy.

W podstawówce do mojej klasy uczęszczał uczeń, który uwielbiał rozrabiać. Nauczycielka po wielu próbach spacyfikowania łobuza w końcu dała za wygraną zawierając z młodym krnąbrnym wychowankiem swoisty układ: on miał trzy minuty na początku lekcji na to żeby się wyszaleć a potem przez czterdzieści trzy minuty miał siedzieć spokojnie. Nazywaliśmy to chwilą dla debila. Podobny układ mieliśmy w Polsce. Przez jeden dzień, jedenastego listopada, władza zezwala na „chwile dla debila”, gdzie narodowa skrajna prawica odprawia swoje harce demolując miasto, paląc, bijąc i kopiąc, kogo popadnie, by potem przez rok narodowcy trwali w letargu. W mojej podstawówce taki układ trwał krótko, bo rozrabiaka przeciągam chwile o kolejne minuty. Podobny koniec układu obserwujemy teraz w Polsce. Chwila na wyładowanie agresji przeciągnęła się z czasie. Ile to razy w tym roku prawicowe bojówki uniemożliwiły lub zakłócały wykłady na uniwersytetach? Ile razy wszywały burdy? Chwila przestała być tylko chwilą.

Nazywamy ich narodowcami, prawicą, skrajna prawicą, faszystami, ale to sugeruje, że w tych zamaskowanych kibolskimi barwami łbach kolebie się jakaś ideologia, jakaś idea. To duże nadużycie. Przecież przeciętny uczestnik tych zadym nie kojarzy nawet co to jest Bóg,  co to Honor, i co to Ojczyzna. Ich łączy jedno pragnienie, niszczenia wszystkiego co inne, co nie pasuje. W imię debilnego hasełka: “Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę”.  – Spłonęła dziś tęcza. Nie pochwalam, ale spłonął symbol zarazy – mówił Robert Winnicki z Młodzieży Wszechpolskiej nawiązując do podpalenia tęczy na pl. Zbawiciela. Krzysztof Bosak z tej samej organizacji przekonywał słuchaczy, że „nie ma pojęcia”, kto podpalał, ale przypomniał, że pierwotnie miała to być instalacja czasowa i trzeba ja jak najszybciej usunąć. Jeśli to ma być nowe pokolenie, to zdecydowanie ten ich marsz trzeba powstrzymać. Bo jak pisał Edmund Burke: dla triumfu zła wystarczy tylko, aby dobrzy ludzie nic nie robili.